Czy wiesz, jaki jest Bóg? Czy to cię interesuje? Czy zdajesz sobie sprawę z tego, jak ogromne ma to znaczenie dla ludzkiego życia? Czy wiesz, dlaczego tak jest?

Z przykrością trzeba stwierdzić, że przygniatająca większość ludzi, nie wyłączając tak zwanych chrześcijan, odpowiedzieć musi na powyższe pytania przecząco. Niewiele wiedzą o Bogu, niewiele ich to interesuje, nie zdają sobie sprawy z ważności poznawania Boga i nie wiedzą, skąd ta ważność się bierze. Dawniej popularne było powiedzenie: „car daleko, Bóg wysoko”, mające oznaczać, że ani od cara, ani od Boga nie należy się spodziewać niczego konkretnego. I rzeczywiście, tylko bardzo niewielu czegoś się od Boga spodziewa. Nawet ludzie religijni rozmyślają i mówią przeważnie o swoich przekonaniach, swoich odczuciach, swoich czynnościach religijnych, o swoich kościołach, swoich duchownych i o swoich współwyznawcach, a prawie zupełnie nie myślą i nie mówią o Bogu, który przecież powinien być centralnym punktem tego wszystkiego. Dowodzi to, jak dalekim jest dla nas przeważnie Bóg, dalszym niż mnóstwo najróżniejszych innych rzeczy, tematów i spraw.

A tymczasem nie trudno zrozumieć, że Bóg, który jest naszym Stwórcą, najwyższą władzą nad wszystkim, od którego zależy nie tylko nasz los w ogólności, lecz każdy dzień naszego życia, każdy nasz krok, każdy nasz ruch, każde nasze tchnienie, jest dla nas spośród wszystkiego niewątpliwie najważniejszy, toteż przed wszystkim innym właśnie na Nim mielibyśmy koncentrować naszą uwagę. Nie dla jakiegoś nakazu, nie z obowiązku, nie dlatego, że tak należy czy wypada, lecz we własnym naszym interesie, dla własnego naszego dobra. Jeśli wiemy, że jakiś człowiek (wychowawca, kierownik, dowódca, dyrektor) może mieć duży wpływ na nasze życie i powodzenie, staramy się go poznać, aby umieć właściwie ułożyć z nim nasze stosunki. Jakże daleko ważniejsze jest właściwe ułożenie naszych stosunków z Bogiem, którego wpływ na nasze życie dominuje nieskończenie nad wszystkim innym!

Nie jest to tylko wniosek, wynikający z naszego ludzkiego rozumowania, lecz sam Bóg, troszczący się o nasze dobro, wzywa i zachęca nas w swoim Słowie do poznawania Go. Uskarża się On na niewiedzę swojego ludu: „Wół rozpoznaje swego pana… lecz lud mój niczego nie rozumie” (Iz 1:3).”Mądrości pragnę, nie krwawej ofiary, poznania Boga bardziej niż całopaleń” (Oz 6:6). Prorok Ozeasz zachęca: „Dołóżmy starań, aby poznać Pana” (Oz 6:3). Chełpliwość nie jest cnotą, istnieją jednak słuszne powody do dumy: „Mędrzec niech się nie szczyci swoją mądrością, siłacz niech się nie chełpi swą siłą ani bogaty niech się nie przechwala swym bogactwem. Raczej, chcąc się chlubić, niech się szczyci tym, że jest roztropny i że mnie poznaje” (Jr 9:22-23). Apostoł Paweł tak świadczy o sobie: „I owszem, nawet wszystko uznaję za stratę ze względu na najwyższą wartość poznania Chrystusa Jezusa, Pana mojego” (Flp 3:8). Święty Piotr pisze:”Łaska wam i pokój niech będą udzielone obficie przez poznanie Boga i Jezusa, Pana naszego!” (2 P 1, 2). Sam Pan Jezus zaś powiedział: „A to jest życie wieczne: aby znali Ciebie, jedynego prawdziwego Boga, oraz Tego, którego posłałeś, Jezusa Chrystusa” (J 17:3).

Dlaczego sprawa poznania Boga ma takie duże znaczenie? Okazuje się, że poziom znajomości Boga i poziom życia idą ze sobą w parze, są ściśle związane. Błędne wyobrażenia o Bogu przejawiają się zawsze w niewłaściwym sposobie prowadzenia życia. Znane przysłowie mówi: „z jakim przestajesz, takim się stajesz”. Ludzie, oddający cześć bożkom z drewna i kamienia, prowadzą marne, podłe życie, pełne odrażających przywar i udręk. Wypaczone, wykoślawione pojęcie Boga prowadzi do wypaczeń i wykoślawień w praktycznym życiu. Jeśli widzimy kogoś pogrążonego w kłótniach, przekleństwach, niemoralności, pijaństwie itp., możemy być pewni, że wyobraża on sobie Boga jako dalekiego, bezsilnego, nie mogącego ratować, albo nawet nie istniejącego. Aby żyć życiem wspaniałym, najwyższej jakości, nie trzeba być bogatym, lecz trzeba znać, mieć i czcić Boga, który jest wspaniały, potężny i wzniosły. Kto więc chce doznać zmiany swojego życia, aby było ono lepsze, szlachetniejsze i szczęśliwsze, a wyzbyć się niskich, nędznych, hańbiących jego cech, winien zacząć od rewizji swoich wyobrażeń o Bogu, od zmiany swojego stosunku do Boga, od dążenia do poznania Boga.

— A jak możemy Boga poznać? — Najważniejszym źródłem wiedzy o Bogu jest Pismo Święte — Słowo samego Boga, w którym On przedstawia się człowiekowi. Nie możesz mieć właściwej, dostatecznej znajomości Boga, jeśli nie studiujesz systematycznie Pisma Świętego. Ci, którzy wiedzą o Bogu tylko z drugiej ręki, ze słuchania tych, którzy sami także Go nie znają, lecz tylko uczyli się o Nim, wyobrażają Go sobie zazwyczaj jako wymagającego, surowego, stawiającego człowiekowi dziwne żądania, zabraniającego robienia tego, co atrakcyjne i przyjemne, a nakazującego robienie tego, co nieciekawe i nudne, każącego służyć sobie dziwnymi obrzędami i czynnościami bez sensu, ograniczającego ludzi i zabierającego im wiele rzeczy w zamian za obietnicę nagrody po śmierci.

Jeśli takie mniej więcej są twoje wyobrażenia o Bogu, to nie dziw się, że krępują cię różne więzy i nękają różne problemy, tak że nie żyjesz w prawdziwej radości i szczęściu.

— A jaki jest Bóg naprawdę? Co mówi On o sobie w swoim Słowie? — Przedstawia się nam jako Bóg wszechmocny (Rdz 17:1), wieczny (Ps 90,1-4), wszędzie obecny (Dz 17:24-28), wszystko widzący i wiedzący (Ps 139:1-18). Jest On Duchem, nie należy więc wyobrażać Go sobie w jakiejś materialnej postaci (J 4:24; Dz 17:29), niemniej jest On konkretną istotą, myślącą, działającą, posiadającą wolę i charakter. Głównymi Jego cechami są: miłość, sprawiedliwość, łaskawość, mądrość, moc (1J 4:16; Ps 36:6-8).

— Ale dlaczego w takim razie daje Bóg tyle ograniczających i krępujących przykazań? — Ci, którzy znają Boga i Jego Słowo, wiedzą, że robi On to tylko dla dobra człowieka. Każde Boże przykazanie jest obiektywnie dobre i zadaniem jego jest prowadzenie człowieka do dobra, do zacności i szlachetności, a chronienie go przed złem, podłością i hańbą. Przykazania Boże ograniczają więc tylko tych, którzy chcą czynić źle, natomiast dla dążących do dobrego są one pomocą, ochroną i radością. Droga życia, utorowana przez Boże przykazania, jest drogą pokoju, radości i szczęścia. Ich nadanie człowiekowi było więc wielkim aktem dobrodziejstwa ze strony Boga, dowodem Jego miłości.

Zrozumienie tego faktu ma dla człowieka istotne znaczenie, gdyż zamiast buntować się przeciwko Bogu, może on wtedy współdziałać z Bogiem w Jego pracy nad swoim życiem i dążyć pod Bożym przewodnictwem do chwały, czci i nieśmiertelności (Rz 2:7-8). Idąc natomiast w kierunku przeciwnym, będzie skłócony z Bogiem, z ustanowionym przez Niego porządkiem, z otoczeniem, przyrodą, z innymi ludźmi, a nawet z sobą samym, i pogrążać się będzie coraz bardziej.

Pismo Święte podaje wiele przykładów ludzi, którzy zrozumieli, jak wspaniały jest Bóg, jak wielkim dobrem jest dla nich wszystko to, co pochodzi od Niego, i stali się Jego miłośnikami i wielbicielami. Wyrażali się oni o Bogu, Jego dobroci, Jego przykazaniach i Jego Słowie z najwyższym zachwytem, a w miarę przebywania w sferze spraw Bożych ich życie podnosiło się ku szczytom radości i sławy. Znany miłośnik Boga Dawid tak oto entuzjastycznie wyraża się o swoim Stwórcy i Panu: „Jak łania pragnie wody ze strumieni, tak dusza moja pragnie Ciebie, Boże” (Ps 42:2). „Moje serce i ciało radośnie wołają do Boga żywego” (Ps 84:3). „Zaiste jeden dzień w przybytkach Twoich lepszy jest niż innych tysiące” (Ps 84:11). „Twoje Prawo jest moją rozkoszą” (Ps 119:77).

Do takiej ścisłej społeczności z Bogiem człowiek został stworzony, tylko w niej może znaleźć sens i pełne zadowolenie ze swojego życia. Niestety, przez wiele wieków przeszkodą takich intymnych stosunków z Bogiem była grzeszna natura ludzka. Skłonność człowieka do grzechu i zła ciągle na nowo obrażała Boga, oddalała człowieka od Niego i ściągała na niego Boży gniew. Ale i w tej sprawie Bóg okazał się wspaniały. Nie pozostawił człowieka jego własnemu losowi, borykającego się i padającego pod ciężarami grzechu, lecz zgotował z tej sytuacji wspaniałe wyjście, wspaniały ratunek. Uczynił to, płacąc najwyższą cenę, oddając to najdroższe, a przez to dowodząc, jak bezgraniczna jest Jego miłość do człowieka (J 3:16; 1J 4:9-10). Dzięki zbawczej ofierze Syna Bożego Jezusa usunięty został mur oddzielający nas od Boga, ponieważ przez działanie Ducha Świętego każdy człowiek może doznać przemiany: może zostać wyzwolony ze swoich grzesznych skłonności, a życiodajne Boże prawa mogą zostać zapisane w jego sercu (Ez 11:19-20). Człowiek może wtedy poznać osobiście, jak wspaniały jest Bóg i jaką błogością jest Jego obecność w człowieku. Prawdziwi chrześcijanie to ludzie żyjący z Bogiem ustawicznie, związani z Nim mocnymi więzami miłości, rozkoszujący się Jego obecnością i Jego Słowem, a brzydzący się wszystkim i unikający wszystkiego, co mogłoby zakłócić ich stosunki z Nim. Dzięki pojednaniu z Bogiem cieszą się oni pełnią radości i zadowolenia, a ich życie jest promiennym świadectwem o Bożej wspaniałości. Kościół Chrystusowy, składający się z takich ludzi, jest dla otoczenia świeckiego naocznym dowodem, jak wielki, dobry i cudowny jest Bóg. (Ef 3:10; 1P 2:9).

Życie takie nie jest utopią, lecz dostępną dla każdego człowieka rzeczywistością. Bóg zaprasza do takiego życia i ciebie: „Usunąłem twe grzechy jak chmurę i twoje wykroczenia jak obłok. Powróć do Mnie, bom cię odkupił!” (Iz 44:22).

J. K.

Podziel się tym artykułem

Dodaj komentarz