Podstawowe zasady interpretacji Pisma Świętego

Pewien profesor seminarium opowiedział kiedyś anegdotę o tym, jak jakiś student zaczął płakać podczas jego seminarium na temat zasad interpretacji Biblii. Wykładowca zaniepokoił się, że mógł w jakiś sposób go urazić, więc spytał czy wszystko jest w porządku? Student odpowiedział szlochają: “Płaczę, bo panu współczuję.” “Czemu mi współczujesz?” odparł zdumiony profesor. “Ponieważ” – wyjaśnił student – “jest panu tak trudno zrozumieć Biblię. Ja po prostu ją czytam i Bóg pokazuje mi jej znaczenie.” [1]

Kiedy po raz pierwszy przeczytałem tę anegdotę byłem rzecz jasna bardzo rozbawiony. Jednak – jakkolwiek postawa rzeczonego studenta jest raczej skrajnym przypadkiem – przedstawia ona całkiem realny problem. Większość chrześcijan zgodziłaby się, że należy (lub przynajmniej warto) czytać Pismo Święte, ale niekoniecznie potrafimy dojść do porozumienia w jaki sposób należy to robić. Wiele różnic przekonań pomiędzy poszczególnymi wyznaniami chrześcijańskimi sprowadza się ostatecznie do stojących za tymi poglądami sposobów odczytywania Biblii. Wszystko to może niestety sprawić, że zaczniemy podchodzić do lektury Pisma Świętego z obawą, albo – co gorsza – zarzucimy tę praktykę całkowicie. W ten sposób pozbawiamy się jednak kontaktu ze Słowem Bożym, które jest “żywe i skuteczne” (Hbr 4,12) oraz “pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości” (2 Tm 3,16). Niewątpliwie nie wszystko w Piśmie Świętym jest jednakowo jasne i pewne kwestie będą nieuchronnie budziły kontrowersje. Jednocześnie jednak czytanie Biblii ze zrozumieniem nie jest tajemną sztuką zarezerwowaną dla wąskiego grona specjalistów, ale umiejętnością którą może (i powinien) posiąść w pewnym stopniu każdy wierzący. W niniejszym wpisie chciabym zwrócić uwagę na kilka zagadnień związanych z interpretacją Pisma Świętego, które wydają mi się subiektywnie najważniejsze lub najbardziej niedoceniane.

Spirala hermeneutyczna

Student w przytoczonej anegdocie nie dostrzegał prawdopodobnie różnicy pomiędzy tym, jak on sam rozumiał tekst Pisma Świętego, a obiektywnym znaczeniem tego tekstu. W rzeczywistości jednak pomiędzy tym co przyswaja sobie odbiorca, a dowolnym tekstem zawsze jest jakiś dystans. Jesteśmy w stanie czytać i rozumieć teksty, ponieważ znamy pewien zasób pojęć, mamy pewien bagaż doświadczeń oraz skojarzeń kulturowych. Gdybyśmy nie posiadali tej wiedzy, nie bylibyśmy w stanie czytać! Problem polega na tym, że autor oraz czytelnik zawsze mają nieco inną świadomość, różne doświadczenia, odmienny zasób pojęć oraz skojarzeń. W procesie rozumienia tekstu korzystamy z własnej wiedzy, ale ponieważ różni się ona od tej posiadanej przez autora, pewne znaczenia nam umykają a czasem wręcz nie potrafimy czegoś zrozumieć lub dochodzimy do błędnych wniosków.

Dość częstą metaforą opisującą proces rozumienia tekstu jest koło lub spirala. Obraz ten wprowadził jako pierwszy Schleiermacher, potem rozwinęli go m.in. Heidegger i Gadamer. Koncept ten był różnie rozumiany oraz stosowany, jedna z jego wykładni mówi o tym, iż czytelnik rozpoczyna proces interpretacji od swojego “świata” pojęc i doświadczeń, z którego kolistym ruchem przemieszcza się do “świata” przedstawionego w tekście. Konfrontacja z tekstem pozwala na korektę naszego świata pojęć (a więc znów kolisty ruch z powrotem ku naszej własnej świadomości), która z kolei pozwala nam wrócić do tekstu z aparatem poznawczym wzbogaconym o pierwsze doświadczenie jego lektury. Taki proces przemieszczania się od swojej własnej wiedzy i świadomości do tekstu i z powrotem może być powtarzany w nieskończoność, przy czym nasze zrozumienie powinno być coraz bliższe obiektywnemu znaczeniu tekstu (a więc kręgi powinny być coraz mniejsze). Cały ten ruch możemy zilustrować właśnie za pomocą spirali.

Podstawową lekcją jaką możemy z tego wyciągnąć jest to, że nasza wiedza oraz doświadczenia są niezbędne dla zrozumienia tekstu. Po drugie, wzbogacanie tego zasobu – a w szczególności wzbogacanie go poprzez konfrontowanie się z samym tekstem – pozwala nam lepiej zrozumieć to co czytamy. Wreszcie musimy z pokorą przyznać, że pomiędzy nami, a autorem każdego tekstu jest jakiś dystans – dopiero zdając sobie z tego sprawę możemy starać się ten dystans zmniejszać.

Tekst Boży – tekst ludzki

Bardzo ważym założeniem wstępnym jakie musimy poczynić jest to, że Pismo Święte jest zarówno dziełem człowieka jak i Boga. Innymi słowy ortodoksyjne chrześcijaństwo odrzuca zarówno koncepcję “mechanicznego” natchnienia gdzie ludzcy autorzy byliby jedynie bezwolnymi narzędziami w rękach Boga, jak i taką która czyniłaby Biblię wyłącznie zapisem samoświadomości religijnej ludzi. W opozycji do tych poglądów przyjmujemy, że Pismo Święte jest jednocześnie w pełni dziełem swoich ludzkich autorów jak i w pełni Słowem Bożym.

Takie rozumienie natchnienia sugeruje, że – podobnie jak każdy inny ludzki tekst – powinniśmy czytać Biblię zgodnie z regułami gramatyki języków, w których została napisana oraz uwzględniając kontekst historyczny w którym powstała.  Zrozumienie co chcieli przekazać autorzy poszczególnych ksiąg jest konieczne dla zrozumienia co chciał nam przekazać Pan Bóg, ponieważ wypowiedział się on poprzez nich. Jednocześnie czytając Biblię musimy pamiętać, że jest ona w fundamentalny sposób odmienna od jakiegokolwiek innego tekstu ludzkiego, ponieważ jest nieomylnym Słowem Bożym!

Znaczenie dla pierwotnego odbiorcy

Naturalnie jako chrześcijanie jesteśmy przede wszystkim zainteresowani tym, co Bóg chce nam przekazać za pomocą swojego Słowa. Nie przypadkiem jednym z najczęściej zadawanych pytań na spotkaniach biblijnych jest: “Co dla was znaczy ten tekst?” Jest ono przejawem jak najbardziej słusznego pragnienia znalezienia zastosowania dla tego co czytamy w dzisiejszej rzeczywistości, odnalezienia odpowiedzi na aktualne pytania, problemy i wątpliwości. Wyraża ono też trafne przeświadczenie, że Słowo Boże jest naprawdę napisane dla nas.

Jednocześnie pytanie te często w niebezpieczny sposób relatywizuje znaczenie tekstu Pisma Świętego, w szczególności jeżeli zostanie zadane z pominięciem refleksji nad tym, co dany tekst znaczył “tam i wtedy” kiedy został napisany. Z ludzkiego punktu widzenia znaczna część Biblii nie jest adresowana do nas. Czytamy mowy prorocze wygłoszone w starożytnym Izraelu oraz listy zaadresowane do kościołów, które dawno już nie istnieją. Ponieważ wierzymy, że Pan Bóg wypowiedział się poprzez ludzkich autorów, proces interpretacji zacząć od tego co oni mieli na myśli. Niezbywalnym elementem lektury Biblii powinno być więc pytanie kto, do kogo, gdzie i kiedy napisał dany fragment. Musimy się zastanowić o jakim problemie starożytnego Izraela mówi prorok, z czym zmagał się kościół w Kolosach w pierwszym wieku oraz w jakich okolicznościach św. Jan spisał Apokalipsę. Dopiero uzbrojeni w taką wiedzę i rozumiejąc przesłanie tekstu dla pierwotnych odbiorców, możemy zacząć się zastanawiać jakie to ma znaczenie dla nas dzisiaj.

Czytanie w kontekście

Jest pewne znane powiedzenie, które zdaje się zostało puszczone w obieg przez doktora D.A. Carsona: “Tekst pozbawiony kontekstu staje się pretekstem do potwierdzenia swojego poglądu.” [2] Oznacza ono, że wyrwane ze swojego kontekstu fragmenty biblijne mogą być użyte jako dowód czegoś zupełnie odmiennego od ich prawdziwego znaczenia. Aby tego uniknąć powinniśmy zawsze zwracać uwagę na kontekst w jakim konkretny urywek się znajduje. Bardzo znanym przykładem wersetu, który często bywa używany w oderwaniu od fragmentu, z którego został wzięty, jest Flp 4,13: “Wszystko mogę w tym, który mnie wzmacnia, w Chrystusie.” Nie raz spotkałem się z cytowaniem tego wersetu jako obietnicy, że Pan Bóg pomoże nam zrealizować nasze (dobre) zamiary. Jednak w swoim bezpośrednim kontekście św. Paweł mówi o tym, że dzięki Panu Bogu może sobie radzić zarówno kiedy ma wszystkiego pod dostatkiem, jak i kiedy mu brakuje środków do życia.   

Aby właściwie zrozumieć poszczególne fragmenty Pisma Świętego powinniśmy je zawsze umieszczać w szerszym kontekście. Przede wszystkim tym najbliższym – poprzedzających oraz następujących bezpośrednio po nich rozdziałów. Po drugie całej księgi oraz pozostałych pism danego autora – np. wszystkich listów apostoła Pawła. Wreszcie całego Starego lub Nowego Testamentu oraz całego kanonu biblijnego. 

Znaczenie gatunków literackich

Wszyscy zapewne pamiętają z lekcji języka polskiego, że wyróżniamy trzy podstawowe rodzaje literackie: epikę, lirykę oraz dramat. Te z kolei dzielą się na rozmaite gatunki, mamy zatem różne gatunki epickie (np. powieść, opowiadanie, epos) oraz liryczne (np. elegię, tren, psalm, fraszkę). Ta wiedza ma ogromne zastosowanie podczas lektury Pisma Świętego! Każdy gatunek literacki rządzi się bowiem swoimi prawami i realizuje różne cele. Kiedy utwór zaczyna się “dawno, dawno temu…” lub “za siedmioma górami, za siedmioma lasami…” będziemy go traktowali zupełnie inaczej niż Ewangelię według św. Łukasza, która zaczyna się: “Postanowiłem więc i ja zbadać dokładnie wszystko od pierwszych chwil i opisać ci po kolei, dostojny Teofilu…” (Łk 1,3).

Czytając Pismo Święte musimy zdawać sobie sprawę, że powstawało ono na przestrzeni bardzo długiego czasu w odmiennych kręgach kuklturowych. Zawiera bardzo różne gatunki literackie takie jak kroniki, listy (różne rodzaje listów!), bajki (Sdz 9,7-15), apokalipsy, mowy prorocze, psalmy, przysłowia czy ewangelie. Poszczególne księgi są pisane w różnym stylu, ale też w ramach ksiąg znajdujemy fragmenty o różnym charakterze. Powinniśmy pamiętać, że poezja używa metafor, apokalipsa symboli a kronika stara się opisać wiernie wydarzenia – choć nieraz z konkretnej perspektywy i z naciskiem na jakiś ich aspekt. Czasem może się zdarzyć, że ktoś będzie miał inne zdanie niż my co do klasyfikacji danego fragmentu jako gatunku literackiego. Wówczas świadomość tego faktu pozwoli nam lepiej zrozumieć, czemu nasze interpretacje się różnią.

Tło historyczne

Kiedy czytamy Pismo Święte musimy też pamiętać, że poszczególne jego fragmenty powstawały w bardzo różnych czasach. Dlatego powinniśmy w naszej interpretacji uwzględnić wiedzę na temat ówczesnego świata, którą dostarcza nam archeologia oraz historia. Dzięki temu będziemy rozumieć na przykład, że właściciel winnicy w Mt 20,1-16 umówił się ze wszystkimi swoimi pracownikami na uczciwą zwyczajową dniówkę a sługa w Mt 18,21-35 był winny królowi niewyobrażalną sumę. Przestudiowanie tła historycznego wyjaśni nam, że Pan Jezus mówiąc “ Ja jestem drzwiami dla owiec.” (J 10,7) odwołuje się do zwyczaju, zgodnie z którym jeden pasterz kładł się na noc w drzwiach zagrody.   

Niewątpliwie możemy odnieść pożytek z lektury Pisma Świętego nie mając pojęcia o tych rzeczach, ale poświęciwszy czas na poznanie starożytnych kultur, geografii, historii oraz sposobu życia ówczesnych ludzi zrozumiemy dużo więcej. Dużą pomocą w tym mogą być atlasy biblijne, słowniki oraz komentarze historyczno-kulturowe.  

Bycie częścią Kościoła

Bardzo ważne jest, żebyśmy czytali Pismo Święte będąc jednocześnie członkami jakiejś wspólnoty chrześcijańskiej. Wbrew współczesnemu indywidualizmowi Pan Bóg objawił się nam jako Kościołowi i to w nim działa Duch Święty. Dlatego każdy chrześcijanin powinien należeć do jakiegoś kościoła i starać się czytać Słowo Boże razem z tą wspólnotą. Oczywiście dziś wobec podziału chrześcijaństwa na wiele wyznań nastręcza to licznych pytań – które wyznanie jest właściwe? W jaki sposób mogę rozpoznać właściwy kościół? Co zrobić, kiedy w wyniku lektury Pisma Świętego dochodzę do wniosku, że kościół w którym obecnie jestem się myli?

Jestem daleki od powiedzenia, że nie możemy dojść do innych wniosków niż nasza obecna wspólnota lub tym bardziej, że powinniśmy w niej trwać jeśli uznamy, że się myli. Sumienie chrześcijanina jest związane przede wszystkim ze Słowem Bożym i to ono powinno być dla niego ostatecznym autorytetem. Jednak w tym wszystkim potrzebujemy zachować pokorę oraz otwartość na korektę ze strony naszego kościoła. Powinniśmy zapoznać się z wyznaniem wiary naszej wspólnoty oraz korzystać z jej nauczania. Jeżeli z czymś się nie zgadzamy bardzo ważne jest, żeby o tym po prostu rozmawiać – zwłaszcza z osobami, które są powołane do nauczania.

Wreszcie już nawet pomijając fakt, że Duch Święty działa w Kościele i przez niego, konfrontacja naszej interpretacji dowolnego tekstu z tym jak rozumieją go inni jest bardzo owocnym doświadczeniem. Jeżeli nikt inny przed nami nie podzielał naszej interpretacji, to jest bardzo możliwe, że sie mylimy! Powinniśmy uczyć się od siebie nawzajem oraz wyciągać wnioski z tego jak rozumiały Pismo Święte poprzednie pokolenia.

Interpretacja chrystocentryczna

Jedną z najważniejszych prawd na temat interpretacji Biblii jest to, że całe Pismo Święte składa świadectwo o Chrystusie. Możemy to zaobserwować w wielu fragmentach biblijnych, sam Pan Jezus powiedział o Pięcioksięgu, że dotyczy jego samego:

Gdybyście bowiem wierzyli Mojżeszowi, wierzylibyście i mnie. O mnie bowiem on napisał.  (J 5,46)

Podobnie rozmawiając z dwoma uczniami w drodze do Emaus nasz Pan pokazuje im jak cały Stary Testament wskazuje na niego samego:

A On rzekł do nich: O głupi i gnuśnego serca, by uwierzyć we wszystko, co powiedzieli prorocy. Czyż Chrystus nie musiał tego wycierpieć, by wejść do swojej chwały? I począwszy od Mojżesza poprzez wszystkich proroków wykładał im, co o nim było napisane we wszystkich Pismach. (Łk 24,25-27)

Objawienie się Boga w osobie Syna Bożego Jezusa Chrystusa jest centralnym wydarzeniem całego Pisma Świętego i kluczem do jego zrozumienia. W świetle tego wszystkie fragmenty nabierają swojego prawdziwego sensu. Jednak chociaż całe Pismo jest o Chrystusie, nie całe Pismo mówi o nim w taki sam sposób. Dlatego wciąż rozważając fragmenty Starego Testamentu – nawet tak zwane “teksty mesjańskie” – musimy uważnie przedstudiować jak mogły one być rozumiane w swoim pierwotnym kontekście i przez swoich pierwotnych odbiorców, a dopiero potem rozważyć ich znaczenie w świetle objawienia Nowego Testamentu. Jednocześnie nie możemy odczytywać Starego Testamentu jako księgi w gruncie rzeczy “nie-chrześcijańskiej,” jest one bowiem w swojej istocie świadectwem naszego Pana i Zbawiciela!

Jedność oraz różnorodność Pisma Świętego

Bardzo ważnym założeniem wstępnym w dobrej interpretacji Biblii jest też to, że jest ona zarówno “jedną księgą” jak i księgą złożoną z bardzo różnorodnych dokumentów. Oznacza to między innymi to, że Pismo Święte sobie nie przeczy. Teologia apostoła Pawła nie może być w konflikcie z poglądami świętego Jakuba. Bóg Starego Testamentu nie jest inny niż Bóg Nowego. Po drugie pomimo tego, że pisało je tak wielu autorów w tak długim czasie, Pismo Święte ma jedno zasadnicze przesłanie, którym jest historia zbawienia oraz osoba i dzieło Jezusa Chrystusa. Wszystkie księgi w jakiś sposób wpisują się w to przesłanie i stanowią jego element.

Jednocześnie Pismo Święte jest niezmiernie różnorodne! Powstało w różnych epokach, kręgach kulturowych i miejscach. Było pisane za pomocą bardzo różnych gatunków literackich i dla różnych pierwotnych odbiorców. Dlatego to samo przesłanie może być wyrażane na odmienne sposoby przez poszczególne fragmenty. Nieraz te same słowa mogą mieć odmienne konotacje czy niuanse znaczeniowe kiedy używają go inni autorzy biblijni! Dobry czytelnik powinien być na to wyczulony i doceniać bogactwo Bożego objawienia.

Interpretacja w zgodzie z regułą wiary

Począwszy od starożytności chrześcijanie mniemają, że Boże objawienie można podsumować w formie “reguły wiary.” Sformułowanie to ma swoje źródło w Liście do Rzymian, gdzie św. Paweł napisał:

… czy to dar proroctwa, którego należy używać zgodnie z zasadami wiary … (Rz 12,6 Biblia Poznańska)

Po grecku fragment ten zawiera frazę kata ten analogian tes pisteos – według analogii (proporcji) wiary. W podobny sposób wypowiada się św. Paweł kilka rozdziałów wcześniej:

Lecz Bogu niech będą dzięki, że wy, którzy byliście sługami grzechu, przyjęliście ze szczerego serca zarys tej nauki, której zostaliście przekazani … (Rz 6,17 Biblia Warszawska)

Słowo przetłumaczone jako “zarys” po grecku sugeruje standard czy wzorzec właściwej nauki. Takim standardem poprawnej nauki jest właśnie reguła wiary, która zdaniem protestantów jest podsumowaniem całego Pisma Świętego. Praktycznie wszyscy chrześcijanie zgadzają się, że taką regułą podsumowującą nauczanie Słowa Bożego są starożytne wyznania wiary a w szczególności Credo Nicejskie. Dla poszczególnych wyznań protestanckich regułą wiary są też ich własne wyznania wiary, które są uważane przez nas za wierne podsumowania nauczania Pisma Świętego.

Ostatecznie jednak regułą wiary jest samo Pismo Święte, które zdaniem protestantów jest jedynym ostatecznym standardem dla swojej własnej interpretacji. Dlatego trudniejsze fragmenty wyjaśniamy jaśniejszymi w myśl zasady tota Scriptura mówiącej, że całe Pismo jest Bożym objawieniem.

Niezawodną zasadą jest, że Pismo Święte powinno być interpretowane przez Pismo. Kiedy pojawi się jakakolwiek wątpliwość, co do prawdziwości czy pełnego znaczenia danego fragmentu Pisma, to należy ją rozwiać w świetle innych fragmentów, które sprawę przedstawiają dokładniej. (Konfesja Wesminterska I.9)

Podsumowanie

Na temat zasad hermeneutyki biblijnej można by pisać jeszcze bardzo długo! Przede wszystkim jednak ważne jest żebyśmy czytali Pismo Święte w sposób świadomy. Wiedząc o swoich ograniczeniach jako czytelników będziemy w stanie je w pewnym stopniu pokonać, podczas gdy pozostają w nieświadomości co do nich nie jesteśmy w stanie rozwijać się w sztuce czytania ze zrozumieniem. Pamiętajmy więc, że od autorów biblijnych oddziela nas bariera wnikająca z posługiwania się odmiennym językiem, życia w innej kulturze, czasach oraz części świata. Miejmy świadomość tego, że jako czytelnik zawsze mamy trochę inną wiedzę oraz bagaż doświadczeń niż autor. Niech to wszystko jednak nie zniechęca nas do lektury! Zrozumienie tekstu – wbrew niektórym poglądom we współczesnej filozofii – jest możliwe. Nie wszystko w Pismie Świętym jest jednakowo jasne, ale jego główne przesłanie jest proste do zrozumienia, ponieważ Pan Bóg zadbał o to aby jego objawienie było skuteczne.

Jest szereg praktycznych sposobów na to aby stawać się lepszym czytelnikiem Pisma Świętego. Przede wszystkim oczywiście należy je czytać jak najczęściej – im lepiej je znamy, im częściej konfrontujemy się z tymi tekstami, tym więcej będziemy rozumieli. Znając dobrze jedne księgi, będziemy mogli też dostrzeć nawiązania do nich w innych. Po drugie warto uczyć się historii starożytnej! Ogólna wiedza o ówczesnej geografii, sposobie życia ludzi, kulturze oraz wydarzeniach politycznych jest bardzo pomocna w lekturze Biblii. Są też książki przedstawiające tło kulturowe konkretnych fragmentów Pisma Świętego, które mogą być nieocenionymi pomocami naukowymi. Kolejną wartościową praktyką jest czytanie o tym, jak inni ludzie interpretowali i interpretują poszczególne teksty. Nie jesteśmy pierwszymi czytelnikami Biblii, ale stoimy na ramionach gigantów z poprzednich pokoleń. Lektura Pisma Świętego jest też niewątpliwie praktyką duchową, której powinna towarzyszyć modlitwa oraz zaufanie do Boga, który nas w niej prowadzi.

Nade wszystko jednak warto pamiętać, że wysiłek włożony w lekturę z pewnością przyniesie błogosławione owoce! 

Całe Pismo przez Boga jest natchnione i pożyteczne do nauki, do wykrywania błędów, do poprawy, do wychowywania w sprawiedliwości, aby człowiek Boży był doskonały, do wszelkiego dobrego dzieła przygotowany. (2 Tm 3,16-17)

Filip Sylwestrowicz

Copyright © 2019 Centrum Chrześcijańskie ‘Antyteza’


[1] Anedgotę przytaczam za: Klein, Blomberg i Hubbard, “Introduction to Biblical Interpretation,” Nashville: Thomas Nelson, 2004. 

[2] Zob. np. D.A. Carson, “Exegetical Fallacies”, Grand Rapids: Baker Books, 1984, s. 317. Jest to moje dość wolne tłumaczenie wersji anglojęzycznej “Text without a context becomes a pretext for a prooftext.” Prooftext to odnośnik biblijny mający potwierdzić daną doktrynę w podręczniku teologii, niestety często takie odnośniki dobierane są na siłę.

Podziel się tym artykułem

Dodaj komentarz