W oczekiwaniu na Mesjasza

Żyjemy w dość specyficznym momencie historii. Byliśmy świadkami wielu wydarzeń, których pojawienia się nie oczekiwaliśmy. Dziś postrzegamy świat w innej perspektywie. Upadek Związku Radzieckiego wytworzył nową sytuację polityczną.

Wydarzenie to wraz z innymi wytworzyło nową sytuację w naszym, pełnym konfliktów rejonie. Pojawiła się nadzieja na lepsze jutro dla Środkowego Wschodu, na lepszą przyszłość następnych generacji oraz koniec cierpienia i rozlewu krwi. Jeden z naszych przywódców religijnych stwierdził, iż w imię pokoju, którego zwiastuny widoczne są na horyzoncie historii, należy pójść na pewne kompromisy terytorialne w celu uniknięcia ewentualnego rozlewu krwi. Tym bardziej, że nasze zabiegi są i tak tylko chwilowe ponieważ w momencie przyjścia Mesjasza wszelkie spory zostaną przejęte przez Niego i wówczas nastanie na Ziemi pokój.

Dla wielu biblijnie wierzących chrześcijan, jak również dla wielu Żydów nowopowstałe państwo Izrael jest duchowym i mesjanistycznym znakiem czasów, chociaż istnieje wiele różnorodnych przepowiedni dotyczących, powstałego na naszych oczach, państwa żydowskiego w odniesieniu do Środkowego Wschodu. Wiele też książek i artykułów zostało na ten temat opublikowanych przez chrześcijan ewangelicznych. Spora część dywagacji w nich zawarta znalazła swoje miejsce w dogmatach różnych kościołów.

Różnorodność poglądów na temat przyszłości Środkowego Wschodu w połączeniu z proroctwami biblijnymi powoduje, iż dochodzi do ścierania się poglądów wewnątrz denominacji i tworzenia nowych grup chrześcijańskich różniących się między sobą drobnymi elementami nie mającymi w istocie żadnego znaczenia. Jedna z interpretacji mówiła, iż komunizm zawładnie Europą, a następnie dotrze na Środkowy Wschód. Jego zwycięski pochód zakończy bitwa pod Messido. Oczywiście ten zwycięski pochód poprzedzać będą różnorodne doświadczenia, cierpienia i trudy, o których mówi historia Jakuba, a finałem będzie przyjście Jezusa. Judaizm ostro odcina się od takich poglądów. Rabini zakazują tego typu nauki określonej przez nich mianem „Heshbonot Hageulah” — decydowaniem o czasach ostatecznych. Jak jest powiedziane przez Jezusa w Dziejach Apostolskich 1:7 „nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec w mocy swojej ustanowił”.

Zarówno w Izraelu, jak i w całym rozproszonym świecie żydowskim pojawiają się co chwila pogłoski o nadejściu Mesjasza. Nawet nie tak dawno w prasie pojawiły się artykuły stwierdzające jakoby fakt przyjścia Mesjasza już nastąpił. Tego typu doniesienia wywołują gorące dyskusje zarówno wśród chrześcijan jak i Żydów.

W kilku słowach spróbuję przedstawić żydowski punkt widzenia dotyczący znaczenia słowa „Mesjasz” lub „Mesjanizm” w judaizmie.

Określenie „Mesjasz” (namaszczony) było ściśle powiązane z Najwyższym Kapłanem Świątyni. Był on wynoszony na swój urząd poprzez namaszczenie czystą oliwą z oliwek. Oliwki w Biblii hebrajskiej oznaczają pokój i wypoczynek. Ich liście są zawsze zielone.

„Lecz ja jestem jak oliwka zielona w domu Bożym, zaufałem łasce Bożej na wieki wieków”.

Biblia wspomina o dwóch rodzajach olejów świętych, które znajdowały się w świątyni, bazujących na oleju z oliwek. W Biblii też Izrael porównany jest do drzewa oliwkowego, którego czysty olej uświęcał naród izraelski i w ten sposób wywyższał ponad inne nacje. Ponadto uświęcał również królów izraelskich, jako że byli oni tymże olejem namaszczeni.

Król Saul został określony mianem „mesjasza” (pomazańca) po tym, jak został namaszczony przez proroka Samuela. Król Dawid z kolei został namaszczony przez Judejczyków. Pomimo, że początkowo nie został uznany przez inne plemiona izraelskie, to jednak w końcu osiągnął sukces poprzez zjednoczenie wszystkich plemion i rozszerzenie granic kraju. Było to zgodne z tym, co czytamy w Biblii: „każde miejsce, po którym będzie stąpać twoja stopa, będzie wasze” (5 Mojż. 11:24).

Król Dawid był tak poważany przez naród izraelski, że uznano jego namaszczenie jako ostateczne. Ci, którzy byli namaszczeni po nim będą odtąd określani mianem jego nasienia. Izraelscy prorocy przedstawiają Mesjasza w różny sposób. Na przykład w Księdze Izajasza 60:1 czytamy: „powstań, zajaśnij, gdyż zjawiła się twoja światłość”.

Podobnie jak to czynił Izajasz, również inni prorocy podnosili naród izraelski — będący na wygnaniu — na duchu poprzez obietnicę powrotu do ziemi obiecanej pod przywództwem mądrego i silnego wybawiciela.

W Talmudzie znajdujemy komentarz dotyczący aktualizacji proroctwa Daniela. Możemy tam znaleźć opis trudnej sytuacji w Izraelu. Socjalne upokorzenie, brak etyki, uczciwości to typowe wyrażenia talmudyczne dotyczące sygnałów niedalekiego już wybawienia. Wszystkie te negatywne cechy będą coraz bardziej się nasilać a odzwierciedleniem tego będzie to, iż buta i zuchwalstwo przewyższą wszelkie normy moralne nowoczesnego społeczeństwa.

Midrasz (który jest częścią Talmudu — przyp. tłum.) dostarcza ujednoliconego punktu widzenia przyszłego objawienia się Mesjasza. Łączy wszystkie poglądy na ten temat przeciwstawiając się tej różnorodności określonej mianem „Rosnącego zapału w wymyślaniu końca”. Dając tym samym wykładnię do nauczania dla wszystkich „uczonych w piśmie” mających inne spojrzenie na przyszłość.

Innym rodzajem spekulacji na temat przyjścia Mesjasza zawartej w Midraszu jest wykładnia słów zawartych w Pieśni nad Pieśniami 2:7: „zaklinam was, córki jeruzalemskie na gazele albo na łanie polne: Nie budźcie i nie płoszcie miłości, dopóki sama nie zechce!”. Używa się ich na potwierdzenie objawienia Mesjasza, a nie jako deklarację przeciwną temu faktowi. Wielu bowiem judaistów przeciwstawia się powrotowi do Izraela bez widocznych znaków, które powinny pojawić się na niebie. Odpowiedzią na pytanie zadawane mi przez wielu chrześcijan: dlaczego żyjący w dziasporze nie chcą wrócić do Izraela, jest fakt zaistniałego sporu wśród świata żydowskiego.

Pomiędzy Żydami hiszpańskimi np., którzy wiele wycierpieli z powodu prześladowań i tortur panuje głębokie pragnienie powrotu do Izraela bez konieczności objawienia się znaków na niebie. Rabi Jehuda Halewi nawołuje wręcz swoich ziomków do powrotu do Izraela na własną rękę. Cała jego poezja przesycona jest silnym pragnieniem powrotu do ziemi ojców. Jednak czynione przez niego wysiłki nie odnoszą efektu.

W mieście galilejskim Safed powstała silna społeczność żydowska. Silna zarówno pod względem ekonomicznym jak i religijnym. Hiszpańscy wygnańcy coraz intensywniej poszukują podstawy motywującej ich do imigracji do Izraela. Temat ten jest poruszany we wszystkich sferach żydowskich, a także kładzie się nań duży nacisk w literaturze kabalistycznej, wypełnionej pragnieniem wyzwolenia Izraela.

Pieśń Rabiego Shlomo Alkabetza „Przyjdź mój ukochany powitać pannę młodą” odnosi się do Żydów diaspory, którzy wracają do Izraela osiedlając się w nim na stałe. W Talmudzie znajdujemy wiele opisów dotyczących czasów przyjścia Mesjasza oraz modlitw za wyzwolenie Izraela.

Majmonides opisuje odkupienie Izraela jako naturalny proces przyjmowany przez wielu, a mówiący o żołnierzu-wodzu, który oczyści ziemię izraelską ze wszystkich jej wrogów.

Osobiście uważam, że chrześcijanie wiele zyskają przez lepsze zrozumienie żydowskiego punktu widzenia na temat przyjścia Mesjasza.

Midrasz dostarcza więcej pocieszenia i otuchy niż prorocy.

Ważnym tematem do studiowania i dyskusji jest nadzieja na przyjście Mesjasza, którego wszyscy kochamy. Naród żydowski oczekuje go od 2000 lat. Od wielu też lat tkwi w sercu i w modlitwach pragnienie przyjścia Tego, o którym mówią prorocy. Nawet w czasach Jezusa, kiedy to pytali Go jak to jest napisane w Dz. Ap. 1:6-8: „Panie, czy w tym czasie odbudujesz królestwo Izraelowi? Rzekł do nich: nie wasza to rzecz znać czasy i chwile, które Ojciec w mocy swojej ustanowił, ale weźmiecie moc Ducha Świętego, kiedy zstąpi na was, i będziecie mi świadkami w Jerozolimie, i w całej Judei, i w Samarii, i aż po krańce ziemi”.

Pragnienie przyjścia Mesjasza jest podstawową i jedną z 13 zasad naszej wiary jak to zostało ujęte przez Majmonidesa w XII wieku: „Wierzę głęboko w przyjście Mesjasza. Bez względu na to kiedy to nastąpi będę Go oczekiwał każdego dnia”.

Znany żydowski pisarz Elie Wiesel stwierdził, że naród żydowski opuścił Jerozolimę dwa tysiące lat temu z jedną rzeczą: Księga! Księga, która podtrzymuje ich na duchu przez ostatnie dwa tysiąclecia. Posłannictwem tej księgi jest danie narodowi żydowskiemu niezachwianej wiary w spełnienie Bożych obietnic bez względu na głód, nędzę, tragedie, czy próby ogniowe. Boże słowo nigdy nie zawiedzie.

W Ew. Mateusza czytamy: „niebo i ziemia przeminą, ale słowa moje nie przeminą” (Mat. 24:35). Obietnice zawarte w Piśmie Świętym, dotyczące domu Dawida mówią, iż Jego królestwo zostanie ustanowione na wieki.

W 2 Księdze Samuela czytamy: „i trwać będzie twój dom i twoje królestwo na wieki przede mną; tron twój też będzie utwierdzony na wieki. Gdy Natan powiedział Dawidowi wszystko zgodnie z tymi słowami i zgodnie z całym objawieniem” (2 Sam. 7:16-17).

Jest również powiedziane Dawidowi, że jeżeli nawet jego potomek popełni jakąś niesprawiedliwość, Bóg go ciężko ukarze, lecz miłosierdzie Boże pomimo tego nie odejdzie znad domu Dawidowego. W ten sposób dana została Dawidowi obietnica, że królowanie jego dynastii zostanie zachowane.

W naszej historii zaszedł mało ważny epizod po śmierci króla Salomona. Północne plemiona oddzieliły się od królestwa dawidowego i ustanowiły państwo pod rządami Jeroboama. Natomiast południowe pozostały wierne synowi Salomona Rehoboamowi.

W 1 Księdze Królewskiej czytamy: „ród Dawida natomiast przez to upokorzą, wszakże nie na zawsze” (1 Król. 11:39).

Jednak w Judzie nadzieja na zjednoczenie była cały czas żywa, a zjednoczenie było rozumiane jako zjednoczone królestwo Izraela pod rządami króla z dynastii Dawida, jak to przepowiada prorok Amos mówiąc o „tym dniu”: „w owym dniu podniosę upadającą chatkę Dawida i zamuruję jej pęknięcia i poddźwignę ją z ruin i odbuduję ją jak za dawnych dni” (Am. 9:11).

Jest również inne proroctwo dotyczące nadziei, wypowiedziane przez proroka Izajasza: „i stanie się w dniach ostatecznych, że góra ze świątynią Pana będzie stać mocno jako najwyższa z gór i będzie wywyższona ponad pagórki, a tłumnie będą do niej zdążać wszystkie narody” (Iz. 2:2).

Dalej mowa o tym, że północne i południowe królestwo zjednoczy się: „I pójdzie wiele ludów, mówiąc: Pójdźmy w pielgrzymce na górę Pana, do świątyni Boga Jakuba, i będzie nas uczył dróg swoich, abyśmy mogli chodzić jego ścieżkami, gdyż z Syjonu wyjdzie zakon, a słowo Pana z Jeruzalemu. Wtedy rozsądzać będzie narody i rozstrzygać spory wielu ludów. I przekują swoje miecze na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Żaden naród nie podniesie miecza przeciwko drugiemu narodowi i nie będą się już uczyć sztuki wojennej. Domu Jakubowy! Nuże! Postępujmy w światłości Pana!” (Iz. 2:3-5).

Po rozbiciu królestwa przez oderwanie się 10 plemion północnych, naród izraelski w dalszym ciągu wierzył w odrodzenie zjednoczonego królestwa pod rządami potomka Dawida. Wiara ta stała się główną zasadą wiary w przyszłe odrodzenie. Zarówno Jeremiasz jak i Ezechiel przepowiadali odnowienie zjednoczonego królestwa.

Izajasz był pierwszym prorokiem, który mówił o synu Dawida: „I wyrośnie różdżka Isajego, a pęd z jego korzeni wyda owoc. I spocznie Duch Pana; Duch mądrości i rozumu, Duch rady i mocy, Duch poznania i bojaźni Pana. I będzie miał upodobanie w bojaźni Pana. Nie według widzenia swoich oczu będzie sądził ani według słyszenia swoich uszu rozstrzygał, lecz według sprawiedliwości będzie sądził biednych i według słuszności rozstrzygał sprawy ubogich na ziemi. Rózgą swoich ust będzie chłostał zuchwalca, a tchnieniem swoich warg zabije bezbożnika. I będzie sprawiedliwość pasem jego bioder, a prawda rzemieniem jego lędźwi. I będzie wilk gościem jagnięcia, a lampart będzie leżał obok koźlęcia. Cielę i lwiątko, i tuczne bydło będą razem, a mały chłopiec je poprowadzi. Krowa będzie się pasła z niedźwiedzicą, a ich młode będą leżeć razem, a lew będzie karmił się słomą jak wół. Niemowlę bawić się będzie nad jamą żmiji, a do nory węża wyciągnie swoją rączkę. Nie będą krzywdzić ani szkodzić na całej mojej świętej górze, bo ziemia będzie pełna poznania Pana jakby wód, które wypełnią morze. I stanie się w owym dniu, że narody będą szukać korzenia Isajego, który załopocze jak sztandar ludów; a miejsce jego pobytu będzie sławne” (Iz. 11:1-10).

Proroctwo mówi o nowej erze królestwa Dawida, które powstanie na ruinach bałwochwalstwa. Król tego królestwa będzie potomkiem domu Dawida. Będzie się różnił od innych króli tym, że Duch Boży będzie z nim i będzie mu błogosławił poprzez dary duchowe, mądrość i zrozumienie, moc, wiedzę i bojaźń Bożą. Będzie sądził sprawiedliwie, a ziemię wypełni sprawiedliwość Boża i Boże poznanie.

W późniejszych czasach proroctwo to zaczęto interpretować jako odnoszące się do Króla Mesjasza, a kilku znawców Pisma definiuje je jako proroctwo „Mesjańskie”. Niektóre poglądy żydowskie odnoszące się do tego proroctwa wskazują na to, że Izajasz nie wyznacza tytułu wybawcy, ale raczej wykazuje, że jest to idealna, jeśli chodzi o wygląd, osobowość, król wybawiciel, sędzia broniący przestrzegania prawa, walczący z nikczemnością i ustanawiający pokój na ziemi, wybitny wódz prowadzony przez Ducha Bożego.

Po zburzeniu Pierwszej Świątyni, mesjańskie oczekiwania narodu izraelskiego dotyczące przybycia króla, syna Dawida przybrały na sile. Miałby on zasiąść na tronie Dawida i być inspirowanym przez Boga prawodawcą oraz ustanowić nowe królestwo z łaski Bożej w nadchodzącej nowej erze.

„Oto idą dni, że wzbudzę Dawidowi sprawiedliwą latorośl. Będzie panował jako król i mądrze postępował; będzie stosował prawo i sprawiedliwość na ziemi. Za jego dni Juda będzie wybawiony, a Izrael będzie bezpiecznie mieszkał; a to jest jego imię, którym go zwać będą: Pan sprawiedliwością naszą!” (Jer. 23:5-6).

„W owych dniach i w owym czasie sprawię, że prawdziwa latorośl wyrośnie Dawidowi. Będzie wykonywał prawo i sprawiedliwość na ziemi. W owych dniach Juda będzie wybawiony, a Jeruzalem będzie bezpiecznie mieszkać. Oto imię, którym je będą nazywać: Pan sprawiedliwością naszą!” (Jer. 33:15-16).

Krótko po powrocie do Syjonu po zburzeniu pierwszej świątyni, ludzie sądzili, że Zerubbabel będzie tym królem, który zasiądzie na tronie Dawida. Był on postrzegany jako syn Dawida. Dlatego prorok Aggeusz określał Zerubbabela jako wybranego „przez Boga” do ustanowienia nowego królestwa a prorok Zachariasz mówi o królu Zerubbabelu synu Szaltiela synu króla Jehoiachina. Z tego punktu widzenia patrząc Zerubbabel jest z pewnością rzeczywistym synem Dawida, ale nadzieja na nim położona ma znaczenie czysto prorockie. Był on jedynie symbolem występującym w proroctwach dotyczących wybawienia Izraela. Zerubbabel był ostatnią osobą, która wywodziła się z rodu Dawida.

Oczekiwanie na królestwo jest naturalnym wyrażeniem ludzkiej wiary w wybawienie i odbudowę Izraela.

Nie posiadamy zbyt dużej wiedzy na temat historii domu Dawida z okresu drugiej świątyni. Żadna lista nazwisk nie zachowała się do naszych czasów. Jednak istnieją przesłanki, że przez cały ten okres ludzie wierzyli w odbudowę Domu Dawida. Księgi Kronik przedstawiają historię Izraela z punktu widzenia wiary w nadejście wiecznego królestwa Dawida. Nadzieja ta egzystowała w czasie panowania dynastii Hosmonejczyków. Zostało to odzwierciedlone w Księgach Machabejskich. Jest tam powiedziane, że Simeon Machabejczyk został wybrany przez naród na najwyższego kapłana, aż do czasu kiedy pojawi się prawdziwy prorok. W ten sposób staje się jasne, że królestwo hasmonejczyków było postrzegane jako stan tymczasowy, który zniknie gdy nastąpi moment wybawienia wspomniany przez proroków.

W literaturze rabinistycznej istnieje również tradycja mówiąca, że rodzina księcia Izraela (Nasi), który wydał Misznę, pochodzi w bezpośredniej linii z domu Dawida. Był on co prawda potomkiem Dawida lecz w okresie przypadającym na czas zburzenia drugiej świątyni i bezpośrednio po nim, nie było nikogo kto by akceptował go jako spadkobiercę tronu Dawida. Nie znalazł się nikt kto mógłby uchodzić za prawdziwą „różdżkę Dawida” (Tzemach Dawid). Nawet rabbi Jehuda Książę — Nasi, który postrzegał siebie jako monarchę decydującego o prawach narodu żydowskiego nie myślał o sobie w aspekcie mesjańskim.

W ówczesnych czasach pojawiło się wielu mesjaszy roszczących sobie pretensje do uznania ich za takich ale ich genealogia nie pozwalała na nadanie im tego tytułu w wymiarze mesjańskim. Rabbi Akiwa wierzył, że Bar Kochba był mesjaszem chociaż nie wywodził się z domu Dawida, poza tym został zwyciężony przez Rzymian. Wśród ludu rozpowszechniony był też pogląd, że Mesjasz był na ziemi, ale został ukryty przed oczami ludzi aż do czasu gdy będzie mógł się ujawnić. Jego imię miało brzmieć Menachem (pocieszyciel). Wierzono, że silny wiatr porwał go i przeniósł na nieznane miejsce, gdzie przebywał wśród biednych ludzi u bram miasta (oczywiście nieznanego). W tej dość w ówczesnym świecie popularnej historii miałby on być „pozostałością” jakiejś rodziny, która wywodziła się z rodu Dawida.

Od czasów Zerubbabela pragnienie Mesjasza — wybawiciela, syna Dawida, stale wzrastało. Jest faktem, że w literaturze profetycznej pojawia się określenie króla w odniesieniu do przyszłości, nie ma natomiast wzmianki o królu — wybawicielu. W Biblii wybawicielem jest tylko Bóg. Nie znajdziemy słowa Mesjasz — namaszczony — jako tytułu dla króla przyszłości. To słowo nie ma żadnego znaczenia eschatologicznego w Biblii. Odnosi się jedynie do realnie żyjącego króla, który zasiada na tronie i rządzi ludem. Idea mesjasza — wybawiciela nie występuje w Biblii, nawet w księdze Daniela. Opierając się na żydowskim punkcie widzenia określenie „syn Dawida” pojawia się w księgach apokryficznych i dokumentach czasów Hasmonejczyków.

Dr Wieser, znany uczony, który opiera swój komentarz na własnym tłumaczeniu Biblii hebrajskiej nawiązuje bardzo mocno do żydowskiego sposobu pojmowania treści zawartych w Psalmie 67:

  1. Niech nam Bóg miłościw będzie i niech nam błogosławi, niech nad nami rozjaśni oblicze swoje! Sela,
  2. Aby poznano na ziemi drogę twoją, wśród wszystkich narodów zbawienie twoje,
  3. Niech sławią cię, Boże, ludy; niech sławią cię wszystkie ludy!
  4. Niech się radują i weselą narody, gdyż ty sądzisz ludy sprawiedliwie i kierujesz narodami na ziemi! Sela,
  5. Niech sławią cię, Boże ludy; niech sławią cię wszystkie ludy!
  6. Ziemia wydała plon swój: Błogosławi nam Bóg, nasz Bóg,
  7. Niech nam Bóg błogosławi, a niech się go boją wszystkie krańce ziemi! (Ps. 67)

I. Wiersz pierwszy, otwierający, Psalmu 67 odnosi się do błogosławieństwa Aarona. Błogosławienie natury w połączeniu z pragnieniem oddania się pod Bożą opiekę, Jego łaskę i miłosierdzie stanowi żywy pomost łączący nas z samym Bogiem i naszymi duchowymi wartościami.

II. Drugi werset mówi o tym jaki jest cel Bożych błogosławieństw.

III. Trzeci odnosi się do naszej odpowiedzialności za rozprzestrzenianie Dobrej Nowiny wśród wszystkich narodów. Za rozgłaszanie wieści o łasce i zbawieniu, którego udziałem są wszystkie narody.

IV. Werset czwarty głosi dziękczynienie prowadzące do radości w Panu. Wyrażeniem tej radości wśród narodów jest głoszenie, że „Pan czyniąc wielkie rzeczy im, uczynił wielkie rzeczy nam”. Jest to rodzaj mesjańskiego łącznika łączącego Żydów i chrześcijan. Sprawiedliwość manifestuje się w formie praw i ustalonego porządku jaki On ustanowił dla świata.

V i VI. Bóg łączy tu dobre uczynki ludzi, które w połączeniu z dziękczynieniem znajdują odzwierciedlenie w ziemskich błogosławieństwach. Nasze duchowe wartości połączone z dziękczynieniem i wielbieniem naszego Stwórcy tworzą stałą więź z Nim wskazując na możliwość uniknięcia Bożego potępienia dając pocieszenie światu.

VII. Błogosławienie Boga za Jego dobroć i miłosierdzie. Boża bojaźń okrywa ziemię.

Wielka mesjanistyczna nadzieja wybawienia Izraela objawia się w 12 synach Jakuba z 12 plemion izraelskich lub Jesurun po hebrajsku. Plemiona te okazawszy swą wielkość, zdolności strategiczne i sprawność w rozwiązywaniu spornych spraw stały się modelem postępowania dla przyszłej historii Izraela.

Nasz żydowski mędrzec Chafets Chaim zwykł mawiać, że jeśli ktoś chce poznać przyszłość Izraela powinien zapoznać się z historią Józefa. W swej młodości odcięty od rodziny, braci i kochającego ojca, sprzedany jako niewolnik na egipskim targu niewolników Potyfarowi, pomimo ciężkich doświadczeń życiowych nigdy nie zapomniał o swoim żydowskim pochodzeniu. W Egipcie, kraju pogan, w którym żył i umarł nigdy nie zaprzeczał, że jest hebrajczykiem. Jednocześnie wszelkie próby i doświadczenia, jakich doznawał nie przeszkodziły mu osiągnąć wysokiej pozycji społecznej w Egipcie. Podkreślenia godny jest fakt, że nie zajmował się on tylko sprawami doczesnymi, lecz również duchową sferą życia. W tradycji naszego narodu przyjęte jest, iż wszystko to co spotkało Józefa, wszelkie trudności, przeciwności i doświadczenia symbolizują trudności, przeciwności i doświadczenia jakie przechodził naród żydowski. Jego życie symbolizuje życie mieszkańców Izraela w okresach ucisków i tułaczki znanych chociażby z ich egipskiej, syryjskiej czy babilońskiej niewoli. Ale nie tylko to. Życie Józefa symbolizuje również obietnicę wyzwolenia narodu żydowskiego w przyszłości, powrót do Jerozolimy, ziemi obiecanej z czasów wyjścia z Egiptu, z czasów Nehemiasza, czy wreszcie z nie tak dawnej historii Izraela co urasta do mesjanistycznego symbolu.

Sen Józefa z 1 Mojż. 37:7 jest również aluzją do jego powołania, wyniesienia: „oto wiązaliśmy snopy na polu; wtem snop mój podniósł się i stanął, a wasze snopy otoczyły go i pokłoniły się mojemu snopowi”.

Widzimy tu ukazaną w sposób symboliczny wysoką pozycję jaką Józef zajmował w rządzie egipskim oraz jego duchowe przewodnictwo. Rabiniczny komentarz odnoszący się do tego snu mówi, iż człowiek, który osiągnął wysoki poziom duchowy, człowiek czujący się doskonałym duchowo nie powinien tracić kontaktu z rzeczywistością. Innymi słowy człowiek taki powinien wykazywać aktywność w zbieraniu snopów, to jest w sprowadzaniu ze złej drogi tych, którzy się na niej znaleźli i pomagać im w duchowym odrodzeniu, jak jest powiedziane: „wtem snop mój podniósł się i stanął”. Historia Józefa posiada dla Żydów podtekst mesjanistyczny. Sen ten bowiem przynosi otuchę i pomaga przezwyciężyć trudności, próby i niewygody życia doczesnego, jak też napawa wiarą i nadzieją w urealnienie naszej wielkiej wizji ostatecznego wyzwolenia narodu izraelskiego.

Rabiniczny komentarz do wiersza: „wtedy zazdrościli mu bracia, lecz jego ojciec zachował to słowo w pamięci”, mówi iż wszystko to co się przydarzyło Józefowi i miało miejsce, a było związane z jego osobą ma znaczenie prorockie w odniesieniu do przyszłego wybawienia i przyjścia Mesjasza. Cierpienia Józefa symbolizują cierpienia narodu izraelskiego. Jego wyzwolenie symbolizują słowa z 1 Mojż. 45:4-5: „zbliżcie się, proszę, do mnie! A gdy się zbliżyli, rzekł: jam jest Józef, brat wasz, którego sprzedaliście do Egiptu, lecz teraz nie trapcie się ani nie róbcie sobie wyrzutów, żeście mnie tu sprzedali, Bóg wysłał mnie przed wami, aby was zachować przy życiu”. Gdy więc ta mesjanistyczna nadzieja się objawi, gdy przyjdzie wybawienie, nastąpi koniec naszej tułaczki. Naród żydowski oczekuje przyjścia Mesjasza. I podobnie jak bracia Józefa nie rozumie dlaczego musi przechodzić przez ogień prób, dopóki nie zjawi się ten, który podobnie jak Józef , nie odsłoni im prawdy.

Tłumaczył Zbigniew Frąckowiak

Podziel się tym artykułem

Dodaj komentarz