Współczesna ekspansja przekładów biblijnych

W okresie między Reformacją a Oświeceniem wiara chrześcijańska rozszerzała się na obszarze obydwu Ameryk, Azji i Afryki. Znamienne jest jednak to, że w ślad za intensywną ewangelizacją nie poszły nowe przekłady biblijne. Katoliccy misjonarze uważali, że lokalna ludność powinna raczej dostosować się do europejskich wzorców myślenia, a także do europejskiego kształtu religii chrześcijańskiej. W takich krajach jak Chiny czy Japonia polityka ta poniosła całkowite fiasko i zahamowała entuzjazm w przyjmowaniu wiary w Jezusa Chrystusa. Były jednak wyjątki. Niektórzy misjonarze (np. św. Franciszek Ksawery) zadbali choćby o fragmentaryczny przekład ksiąg świętych, zwłaszcza tych tekstów, które były niezbędne w liturgii.

W XVII w. i później duży wkład w upowszechnianie przekładów biblijnych wnieśli protestanci. Przykładowo, A.C. Ruyl, przedstawiciel Holenderskiej Kampanii Indii Wschodnich, wydał w 1629 r. tłumaczenie Ewangelii na język malajski. Był to, jak napisał E.M. North, „najstarszy przekład w dziejach tłumaczeń i drukowania ksiąg biblijnych w języku nieeuropejskim jako narzędzie ewangelizacji”. Na podobne tłumaczenia Starego Testamentu trzeba było jeszcze poczekać.

Chociaż w XVII w. wciąż obowiązywały dekrety Soboru Trydenckiego zakazujące katolikom prywatnego czytania Biblii, w wielu kręgach, szczególnie w Europie Zachodniej, istniało silne zapotrzebowanie na samodzielną lekturę ksiąg świętych. Było to odzwierciedlenie tendencji, jakie dominowały w Kościołach protestanckich, w których dostęp do ksiąg świętych był znacznie łatwiejszy.

W 1757 r. papież Benedykt XIV wydał dekret pozwalający na wydawanie i czytanie Biblii w językach narodowych, pod warunkiem że przekłady uzyskają aprobatę Stolicy Apostolskiej i zostaną zaopatrzone w noty objaśniające zatwierdzone przez miejscowego ordynariusza. Papieski dekret przyjęto w Kościele katolickim bez entuzjazmu. W Hiszpanii przez następne kilkadziesiąt lat nie wolno było używać Pisma Świętego w przekładzie na hiszpański. W kilku innych krajach nie obowiązywały wprawdzie formalne zakazy, ale albo brakowało inicjatyw, albo poczynania w tym względzie były hamowane i nie doczekały się realizacji. Zdarzały się jednak wyjątki. W Europie Zachodniej i w USA ukazywały się nawet wtedy nowe przekłady, oparte na Wulgacie.

Około 1800 r. Biblia była wydana drukiem w 70 językach. Ponad połowę, bo 48, stanowiły języki europejskie, 13 azjatyckie, 4 afrykańskie, 3 północnoamerykańskie i 2 języki Ameryki Południowej. W kolejnym ćwierćwieczu nastąpiła prawdziwa eksplozja przekładów biblijnych, zaś ich liczba osiągnęła 125 języków. W połowie XIX w. Biblia istniała w 205 językach. Do schyłku XX w. Pismo Święte lub jego duże części przetłumaczono na około 1900 języków i dialektów świata. Oblicza się, że języki, na które przetłumaczono biblijne księgi święte, są używane przez 97% całej ludzkości. Prawie połowa z tych tłumaczeń powstała po Soborze Watykańskim II.

Najbardziej znany i najwyżej ceniony współczesny katolicki przekład Pisma Świętego to La Bible de Jerusalem (Biblia Jerozolimska).

Podziel się tym artykułem

Dodaj komentarz