Największy problem Boga

Kazanie I z cyklu Kazań na temat okupu Jezusa Chrystusa za nasze życie

Ewangelia Łukasza wspomina o pewnym momencie ziemskiej służby Jezusa Chrystusa kiedy to „postanowił [On] pójść do Jerozolimy” (Łuk. 9:51). Mimo, że wiedział, że przełożeni Izraela szukali sposobności, by Go zabić; mimo tego, że wiedział, że pójście do Jeruzalem oznaczało śmierć na krzyżu – był zdeterminowany tam pójść aby wypełnić wolę Ojca!

Dlaczego? Dlaczego musiał tam pójść, dlaczego musiał umrzeć? Te w pełni uzasadnione pytania zadajemy sobie od wieków. Dlaczego Jezus umarł na krzyżu? Jaki był tego cel? Jakie i czy to może mieć jakiekolwiek znaczenie dla nas jeszcze i dziś? Paweł napisał do Kolosan: ” Ponieważ upodobał sobie Bóg (…) żeby przez niego wszystko, co jest na ziemi i na niebie, pojednało się z nim dzięki przywróceniu pokoju przez krew krzyża jego” (Kol. 1:19-20).

Prawdopodobnie najbardziej zdumiewającym objawieniem Pisma Świętego jest to, że pomimo naszego grzechu i ustawicznego buntu, serce Boga jest wolne od wszelkiej mściwości i pragnie hojnie przebaczyć nam nasz grzech! „Dlaczego więc On tego nie robi?”, być może ktoś zapyta. Odpowiedź jest prosta – ponieważ są pewne przeszkody, które to uniemożliwiają!

Problemy wiążące się z pojednaniem

Pierwszym problemem, który napotkał Bóg, było przebaczenia grzechu bez doprowadzenia do upadku Jego duchowego rządu (*).

Pamiętaj, ludzkość została stworzona z prawem wolnego, moralnego wyboru. Jezus powiedział, „Jeśli kto chce pełnić wolę jego ten pozna, czy ta nauka jest z Boga (…)” Bóg pragnie dać nam zrozumienie co jest dobre a co złe NIGDY jednak nie będzie kontrolować naszych moralnych decyzji.

Nie możemy również zapominać, że Bóg jest absolutnie bezstronny – „(…) Bóg nie ma względu na osobę.” Chociaż Bóg z całego serca pragnie przebaczyć grzech, musi jednak znaleźć sposób by być stronniczy przebaczając pokutującemu grzesznikowi karząc jednak dalej tego, który trwa w swoim grzechu.

Bóg musi przestrzegać Prawo. Kiedy grzech zostanie już przebaczony, jego konsekwencje również są eliminowane, jednakże osłabiane tym jest egzekwowanie Prawa. Wystarczy spojrzeć na nasz obecny system prawny. Większość przestępców nigdy nie dosięga kara, a kiedy wreszcie to nastąpi może to zająć lata zanim wyrok zostanie w pełni wyegzekwowany. Parę lat temu pewien więzień skazany na karę śmierci był bardzo zaskoczony kiedy miał być stracony tak szybko po tym jak dopuścił się morderstwa. A zajęło to cztery, długie lata!

Zatem, jeśli przebaczenie grzechów jest hojnie darowane skruszonym grzesznikom, coś musi się stać aby Prawo zostało wypełnione tak, jakby zostali oni jednak ukarani stosownie do swojego przestępstwa. Bóg oznajmił w Księdze Ezechiela, 18:20, „Człowiek, który grzeszy, umrze (…)” Jak zatem może On zmienić Swoje własne Słowa i powiedzieć, „Człowiek, który grzeszy, będzie żyć” bez zniszczenia duchowego rządu? To jest jeden z największych problemów Boga.

Kolejnym problemem nurtującym Boga jest to, jak może On przebaczać grzech ukazując jednocześnie swój wielki smutek i nienawiść do niego?

Głęboką prawdą płynącą z Pisma Świętego jest fakt, że Bóg jest niewyobrażalnie zasmucony grzechem człowieka, że w rzeczywistości nienawidzi grzech! Lecz ludzie myślą, że ponieważ Bóg jest tak cierpliwy i wyrozumiały, nie przejmuje się On zbytnio tym co robimy. Jezus, jednakże objawił nam wielką prawdę „(…) to, co u ludzi jest wyniosłe, obrzydliwością jest przed Bogiem.” Musi być zatem coś zrobione, aby ukazać wielki smutek Boga i Jego nienawiść do grzechu!

Jeszcze innym problemem wiążącym się z wybaczeniem grzechu jest znalezienie sposobu aby grzech wybaczyć pokazując jednakże człowiekowi jego winę, złamać jego dumę i sprawić by ujrzał to, że zasługuje na karę. Czy zawiodłeś się kiedykolwiek na kimś?

Jak dochodzisz do zgody? Kiedy udaje ci się dojść do porozumienia w danej sprawie. Jedynie ludzie będący jednej myśli mogą mieć ze sobą społeczność. Możemy zgadzać się w danej kwestii a przynajmniej zgadzać się by się nie zgadzać. Są ludzie, którzy lubią muzykę rockowa i ludzie, którzy preferują muzykę poważną albo country i nie chodzą razem na koncerty.

Muzyczne preferencje są kwestią gustu jednakże Bóg postępuje z nami w PRAWDZIE! On postrzega rzeczy takimi jakimi one rzeczywiście są. Nasz problem polega na tym, że nie widzimy się takimi jakimi Bóg nas widzi. Ukrywamy swój grzech, szukamy wymówek, myślimy, że nie jesteśmy aż tak źli, jak mówi to nam Pismo. Kiedy byłem w seminarium, odbywałem praktykę w więzieniu stanowym. Nie spotkałem nawet jednego człowieka, który przyznawałby się do popełnienia przestępstwa, za które został skazany. Taki jest właśnie człowiek przed Bogiem. Pismo jednakże mówi, że Bóg „(…) chce, aby wszyscy ludzie byli zbawieni i doszli do poznania prawdy” (1 Tym. 2:4). Zatem, potrzeba nam czegoś drastycznego abyśmy potrafili odrzucić naszą dumę płynącą z naszej domniemanej dobroci i przyszli w pokorze do Boga!

Ostatnim problemem jest poradzenie sobie ze wszystkimi tymi problemami bez naruszenia wolności woli człowieka!

Próbując przezwyciężyć te problemy, Bóg nie może tak po prostu działać wbrew naszej woli. Ludzie często pytają, „Dlaczego Bóg po prostu nie zmusi człowieka aby robił to co On chce?” Lecz jeśli Bóg miałby kontrolować nas siłą, przestalibyśmy być ludzkimi istotami, ludźmi stworzonymi na obraz i podobieństwo Boże. To na co ludzie, jak się wydaje, najbardziej się oburzają to bycie manipulowanym, kontrolowanym, zmuszanym do pewnych działań. Ale to jest właśnie to, co powinien robić Bóg jeśli rzeczywiście pragnie, by żyli oni w sprawiedliwości. Oni jednak byliby pierwszymi, którzy potępiliby takie działania z Jego strony przed ławą powszechnej sprawiedliwości.

Nie, Bóg nie będzie nas do niczego zmuszać. Pewne środki muszą jednak zostać podjęte aby przekonać pokutującego grzesznika do dobrowolnego poddania się Bożej przekształcającej mocy! Musimy być zwyciężani przez Boga w ten sam sposób jak kochanek ubiega się o swą ukochaną i pozyskuje ją do swojej miłości!

Wnioski:

Nie znajdziemy żadnego prostego rozwiązania tych problemów ani żadnych prostych odpowiedzi! Jedyne rozwiązanie musi ukazać wielką miłość Boga do człowieka i Jego wielkie zasmucenie grzechem. Musi ono złamać naszą dumę i mieć taki sam skutek jak wieczna kara miałaby na nas za grzech. Musi być ono odpowiednie dla Boga, „Pan (…) okazuje cierpliwość względem was, bo nie chce, aby ktokolwiek zginął, lecz chce, aby wszyscy przyszli do upamiętania” (2 Piotr. 3:9). Rozwiązanie to być zrozumiałe dla ludzi na każdym poziomie intelektualnym tak aby każdy mógł czerpać z niego korzyści, od tych najprostszych aż po najmądrzejszych. Widzimy zatem, że Jezus „postanowił pójść do Jerozolimy” ponieważ rozwiązanie wszystkich tych problemów leży właśnie w Nim. To właśnie Chrystus jest owym jedynym rozwiązaniem.

Jonathan D. Duttweiler

*) Rząd duchowy. „Rząd duchowy, zestawiony z rządem fizycznym, jest rządem umysłu w przeciwieństwie do rządu materii. Jest on rządem motywów czy duchowej perswazji w przeciwieństwie do rządu siły. Duchowy rząd jest wpływem Bożego charakteru objawionym w Jego dziełach, opatrzności i Słowie, na świat stworzeń duchowych.” (Charles G. Finney, The Heart of Truth) „Używając określenia ‚rząd’, mamy na myśli układ, który kontroluje czy też jest autorytetem w kwestii regulacji działań pewnych rzeczy i istot, zarówno poprzez ustanowione prawa jak i oświadczenia… Rząd duchowy jest układem, który ma regulować postępowanie istot duchowych poprzez wskazanie im, które działanie jest słuszne i właściwe oraz stanowcze oświadczenie, że właściwe działania pociągną za sobą pewne skutki, przeciwne do konsekwencji działań złych. Rząd duchowy zatem, funkcjonuje na zasadzie obietnicy nagrody za posłuszeństwo i odpowiednio strasznej kary za nieposłuszeństwo. Jednostka może sama zadecydować, co wybrać. Rząd duchowy musi opierać się na prawdzie, którą umysł jest w stanie zrozumieć aby idea „powinności” mogła rozwijać się swobodnie w umyśle jednostki. Rząd duchowy musi opierać się na prawdzie pojmowalnej przez umysł jednostki aby idea „powinności” mogła się w nim swobodnie rozwijać. Prawo wolnego wyboru jest cechą charakterystyczną rządu duchowego” (Gordon C. Olson The Moral Government of God).

R. G.

Podziel się tym artykułem

Dodaj komentarz