Czy można zapracować na zbawienie?

Konflikt ten nie rozpoczął się w czasie reformacji. Wtedy przybrał on tylko na sile. Już w czasach Chrystusa faryzeusze i uczeni w piśmie odrzucali orędzie Zbawiciela o tym, że zbawienie pochodzi wyłącznie od Boga. Po odejściu Pana orędziu temu, głoszonemu dalej przez apostołów sprzeciwiała się prawdopodobnie większa część żydów (1).

Po jakimś czasie (trudno powiedzieć jakim) stronę przeciwników zbawienia z łaski przez wiarę przejęli sami nazywający siebie chrześcijanami. Są nimi współcześnie w większości członkowie Kościoła Rzymskokatolickiego, Prawosławnego i Koptyjskiego. Chciałbym w tym artykule przedstawić, na czym według mnie polega nauka o darmowości i pewności zbawienia. Nie jest to jakiś mój własny wymysł. Taką samą naukę wyznają dzisiaj przykładowo chrześcijanie baptyści, ewangeliczni i wolni chrześcijanie i wiele innych denominacji uznających Biblię za najwyższy autorytet.

Czym tak w ogóle jest zbawienie, o którym będę pisał? Podkreślę tylko, że zgodnie z polskim zwyczajem językowym, wyraz ten nie jest synonimem słów „wywyższenie”, „nagrodzenie”, czy „uszczęśliwienie”. Jest raczej wyrazem bliskoznacznym dla słów: „ratunek”, czy „ocalenie” (2). Tak więc w sferze relacji z Bogiem, możemy mówić, że dostąpiliśmy zbawienia w życiu nie raz. Przykładowo, kiedy ktoś przeżył straszny wypadek samochodowy, może mówić, że został zbawiony przez Boga od śmierci. Podobnie jest z użyciem tego słowa w Piśmie Świętym. Bóg zbawił Izraelitów od Egipcjan podczas ich ucieczki z Egiptu. Można zacytować Wj 14: 13: Mojżesz odpowiedział ludowi: Nie bójcie się! Pozostańcie na swoim miejscu, a zobaczycie zbawienie od Pana, jakie zgotuje nam dzisiaj. Egipcjan, których widzicie teraz, nie będziecie już nigdy oglądać (3). Dawid nazywa Boga Mocą zbawienia, ponieważ dał mu zwycięstwo nad Filistynami w Ps 18: 3. Inny przykład dotyczy zbawienia od ucisku; czytamy o tym np. w Iz 33: 2: Panie, zmiłuj się nad nami, w Tobie mamy nadzieję! Bądź naszym ramieniem każdego poranka i naszym zbawieniem w czas ucisku. Wiadome jest, że działaniem tego, kogo nazywamy zbawieniem jest nie co innego, ale właśnie zbawianie. 

Mnie jednak w tym artykule interesuje zbawienie, o którym mowa przykładowo w Mt 1: 21: Porodzi Syna, któremu nadasz imię Jezus, On bowiem zbawi swój lud od jego grzechów. Czy po przeczytaniu tych słów długo zatrzymujemy się nad tym, aby odpowiedzieć sobie na pytanie, dlaczego lud Jezusa potrzebował zbawienia od grzechów? I czy każdy może należeć do jego ludu? Wiele fragmentów Biblii może dać odpowiedź na to, dlaczego potrzebne jest to zbawienie od grzechów i na czym rzeczywiście polega. Dla przykładu można zacytować Rz 2: 12: Bo ci, którzy bez Prawa zgrzeszyli, bez Prawa też poginą, a ci, co w Prawie zgrzeszyli, przez Prawo będą sądzeni; oraz 6: 23: Albowiem zapłatą za grzech jest śmierć… Już te fragmenty wykazują jasno, że dla wszystkich ludzi konsekwencją grzechu jest śmierć. Na podstawie Mt 1: 21 i tych wyżej przywołanych fragmentów, można powiedzieć, że zbawienie od grzechów jest nieodłącznie związane ze zbawieniem od śmierci.

Jednak werset Rz 6: 23 nie jest tak prosty, jakby się to mogło wydawać. Czytający Pismo, kaznodzieje, nauczyciele, teolodzy itd. ciągle spierają się o to, czym konkretnie jest ta śmierć, o której mówi tu Słowo Boże. Wykażę dalej, że wielkim uproszczeniem, jest utrzymywanie, jakoby chodziło tu o śmierć ciała, czy tylko unicestwienie człowieka.

Niezmiernie istotne jest to, że w języku Biblii słowa „śmierć”, „umrzeć”, „zginąć” są znacznie bardzie szerokie zakresowo niż w polszczyźnie. Spotykamy się z tym już na pierwszych stronach Biblii. W Rdz 2: 16 – 17 padają takie słowa: Tedy rozkazał Pan Bóg człowiekowi, mówiąc: Z każdego drzewa sadu jeść będziesz.  Ale z drzewa wiadomości dobrego i złego, jeść z niego nie będziesz; albowiem dnia, którego jeść będziesz z niego, śmiercią umrzesz (4). Na kolejnych stronach czytamy, że ciało Adama wcale nie umarło dnia, w którym spożył zakazany owoc, ba, żył on nawet 930 lat! (Rdz 5: 5) Czytamy jednak o innych wydarzeniach, które miały miejsce w dniu zjedzenia tego owocu. Adam przestraszył się, zorientował się, że jest nagi i zaczął zwalać winę na Ewę (Rdz 3: 9 – 12). Dalej czytamy o smutnych konsekwencjach, które ponieśli Adam i Ewa za swoje nieposłuszeństwo (Rdz 3: 16 – 19). Zostały one wymierzone przez Boga natychmiast po złamaniu zakazu. Od tego momentu życie kobiety zostało obciążone głownie macierzyństwem, a mężczyzny – ciężką pracą. Jego ciało zaczęło także podlegać rozkładowi, gdyż Bóg rzekł…bo prochem jesteś i w proch się obrócisz. (Rdz 3: 19) Następnie czytamy, że pierwsi rodzice zostali wygnani z Ogrodu Eden, tracąc możliwość zjadania owoców z drzewa życia (Rdz 3: 24). W kolejnych rozdziałach „Księgi Początków” czytamy jeszcze o zabójstwie Abla (4: 2 – 16), o niesprawiedliwości (4: 23 – 24), zepsuciu ludzkości i zesłaniu potopu, wierzy Babel oraz zniszczeniu Sodomy i Gomory. Abstrahując, można powiedzieć, że zapowiedziana przez Boga w Edenie śmierć to przede wszystkim utrata Jego bliskości, stracenie miłego, szczęśliwego życia, poznanie zła (Rdz 3: 22) i wejście pod panowanie grzechu i zepsucia. Wiadomo też doskonale, że utrata nieśmiertelnego, zdrowego ciała też do śmierci się zalicza.

Już te fragmenty pozwalają przyjąć pewną rzecz w związku z Rz 6: 23. Paweł pisząc, że zapłatą za grzech jest śmierć, używa przenośni zwanej synekdochą. Polega ona na tym, że nazwą ogólną zastępuje się konkretne przedmioty lub nazwą szczegółową pojęcia bardziej ogólne (5). Oto przykład synekdochy, gdzie nazwa szczegółowa zastąpiła ogół: Gościu, siądź pod mym liściem (…)  /J. Kochanowski, „Na Lipę”/ Słowo „liściem” zastępuje tu całe listowie drzewa.

Wiele fragmentów „Starego Testamentu” jasno wskazuje, że śmierć w Rz 6: 23 jest  synekdochą czegoś złego, niekorzystnego, smutnego, a nawet tragicznego.  Świadczy o tym przykładowo Pwt 30: 15 – 18: Patrz! Kładę dziś przed tobą życie i szczęście, śmierć i nieszczęście.  Ja dziś nakazuję ci miłować Pana, Boga twego, i chodzić Jego drogami, pełniąc Jego polecenia, prawa i nakazy, abyś żył i mnożył się, a Pan, Bóg twój, będzie ci błogosławił w kraju, który idziesz posiąść. Ale jeśli swe serce odwrócisz, nie usłuchasz, zbłądzisz i będziesz oddawał pokłon obcym bogom, służąc im – oświadczam wam dzisiaj, że na pewno zginiecie, niedługo zabawicie na ziemi, którą idziecie posiąść, po przejściu Jordanu. Są to słowa, które otrzymał od Boga Mojżesz i przekazał Izraelitom przed zajęciem ziemi Kanaan. Są one obietnicą życia i błogosławieństwa za wierność Bogu i ostrzeżeniem przed niewiernością wobec Niego. Wcześniej bowiem, w rozdziałach 28 i 29 tej księgi są podawane przerażające kary, będące konsekwencją odejścia Izraelitów od przykazań Boga. Są one później nazywane śmiercią, na którą składają się najróżniejsze choroby, nieurodzaje, nieszczęścia, wojny, głód itd. Na podstawie Pwt 30: 15 – 18 widzimy też, że życie jest także przeciwieństwem śmierci w tym sensie, o którym tu mowa. Nie oznacza w Biblii tylko egzystencji, ale przede wszystkim błogosławieństwo, branie, powodzenie, pokój. itd. 

Wracając do Rz 6: 23, można jeszcze dodać, że śmiercią jest tutaj także śmierć ciała. Bo co jak co, nie istniała ona przed tym, jak Adam zjadł owoc z drzewa poznania dobra i zła. Więcej kontrowersji może jednak budzić to, czy nazwać śmiercią przebywanie człowieka w piekle. Opis takiego przebywania mamy w Łk 16: 23 – 24: Gdy w Otchłani, pogrążony w mękach, podniósł oczy, ujrzał z daleka Abrahama i Łazarza na jego łonie. I zawołał: Ojcze Abrahamie, ulituj się nade mną i poślij Łazarza; niech koniec swego palca umoczy w wodzie i ochłodzi mój język, bo strasznie cierpię w tym płomieniu. Wnioskując przez analogię z wniosków postawionych na podstawie Pwt, trzeba uznać, że stan, w którym znalazł się bogacz też jest śmiercią. Potwierdzi to jeszcze kolejny fragment, z Ap 20: 13 – 15: I morze wydało zmarłych, co w nim byli, i Śmierć, i Otchłań wydały zmarłych, co w nich byli, i każdy został osądzony według swoich czynów. A Śmierć i Otchłań wrzucono do jeziora ognia. To jest śmierć druga – jezioro ognia.  Jeśli się ktoś nie znalazł zapisany w księdze życia, został wrzucony do jeziora ognia. Śmiercią drugą nie nazywa Słowo Boże unicestwieniem, ale męczeniem w tym ogniu, świadczy o tym Ap 14: 9 – 11. Na koniec omawiania sprawy śmierci z Rz 6: 23 można postawić taki wniosek. Każda śmierć jest de facto zapłatą za grzech. Po pierwsze śmierć która spotkała Adama po spożyciu zakazanego owocu. Konsekwencją tej śmierci jest zepsucie, któremu uległ; z tego wynika śmierć ciała, konsekwencją zepsucia ciała oraz grzechu jest śmierć w piekle. I w końcu śmierć druga jest także zapłatą nie za co innego, ale za grzech.

Osoby obeznane lepiej lub gorzej z Biblią wiedzą, że ta Księga mówi niemało o zbawieniu – ratunku od tej śmierci. Pierwszą rzeczą, jaka nasuwa się człowiekowi, jest to, że musimy dobrze czynić, aby zasłużyć na to zbawienie. Od wieków naucza tak Kościół Rzymskokatolicki. Przykład możemy znaleźć w punkcie 2068 Katechizmu Kościoła Katolickiego: (…) Biskupi, jako następcy Apostołów, otrzymują od Pana… misję nauczania wszystkich narodów i głoszenia Ewangelii wszelkiemu stworzeniu, aby wszyscy ludzie przez wiarę, chrzest i wypełnianie przykazań dostąpili zbawienia.” W co ma to być wiara i na czym ona polega? Chodzi zapewne o wiarę w Boga i Chrystusa. Widać ewidentnie, że sama wiara, oraz pokropienie wodą nie wystarczy do osiągnięcia zbawienia, potrzebne jest jeszcze wypełnianie przykazań. Sprawdźmy może, czy byłoby możliwe zapracowanie na zbawienie w ten sposób.

Dekalog wyłożony jest w Biblii po raz pierwszy w Wj 20: 3 – 17. Niech każdy kolejny punkt oznacza numer przykazania.

  1. Nie będziesz miał cudzych bogów obok Mnie! Czy tu chodzi tylko o czczenie jakichś Zeusów, Wenus czy Światowidów? Przeczytajmy Flp 3: 19: Ich losem – zagłada, ich bogiem – brzuch, a chwała – w tym, czego winni się wstydzić. To ci, których dążenia są przyziemne. Brzuch jest zapewne przenośnią jedzenia. Może też oznaczać rzeczy materialne i cielesne. Myślę, że wszystko czemu się poświęcamy w życiu za bardzo staje się cudzym Bogiem. Pieniądze, sport, praca, samochody, rozrywki, zakupy, hobby, podróże, internet, telewizja. Dzisiaj cudzych Bogów jest więcej niż bogów w hinduizmie. Który człowiek, ja także nie łamie chyba codziennie tego przykazania?Czy o każdej porze dnia naszym Bogiem jest Stwórca?
  2. Nie będziesz czynił żadnej rzeźby ani żadnego obrazu tego, co jest na niebie wysoko, ani tego, co jest na ziemi nisko, ani tego, co jest w wodach pod ziemią! Czy chodzi tylko o figurki tych bożków, o których pisałem w punkcie 1? A co widzimy, kiedy wejdziemy do kościoła katolickiego czy prawosławnego? Czy człowiek przedstawiający Jezusa lub Marię nie jest obrazem tego, co jest na ziemi nisko? Zgadza się, zazwyczaj katolicy nie kłaniają się przed wszystkimi „świętymi” obrazami, które wiszą w kościołach. Ale przepraszam bardzo, co robią wierni w Częstochowie, kiedy następuje odsłonięcie „cudownego” obrazu? Czy gdyby tego obrazu tam nie było, zjeżdżałyby się tam takie wielkie tłumy? Chyba nie przyjeżdżają do Boga, bo po co jechać na spotkanie Wszechobecnego w jakieś konkretne miejsce? Przecież Bóg jest wszechobecny.
  3. Nie będziesz wzywał imienia Pana, Boga twego, do czczych rzeczy, gdyż Pan nie pozostawi bezkarnie tego, który wzywa Jego imienia do czczych rzeczy. Ile razy słyszy się na ulicy lub w autobusie najwyższe Imię wypowiadane automatycznie? Nawet gdy poczuje się niemiły zapach? A co jeśli nam wydaje się, że potrzeba wzywania nie jest czcza, ale dla Boga jest? Nie pozostaniemy bezkarni.
  4. Pamiętaj o dniu szabatu, aby go uświęcić. Jezus, podobnie jak Paweł w katalogach przykazań pomijał to przykazanie (por. Mt 19: 18 – 19, Rz 13: 9). Może to świadczyć, że zostało ono dane dla Izraelitów. Ponadto fragment listu do kościoła w Rzymie, składającego się zarówno z żydów jak i pogan, zezwala na święcenie takiego dnia, jaki się komu podoba. Jeden czyni różnicę między poszczególnymi dniami, drugi zaś uważa wszystkie za równe: niech się każdy trzyma swego przekonania. Kto przestrzega pewnych dni, przestrzega ich dla Pana, a kto jada wszystko – jada dla Pana. Bogu przecież składa dzięki. A kto nie jada wszystkiego – nie jada ze względu na Pana, i on również dzięki składa Bogu. /Rz 14: 5 – 6/ Ale zadajmy sobie pytanie: czy przestrzegamy jakiekolwiek dni dla Pana? Ile tak w ogóle czasu w ciągu dnia, ba tygodnia poświęcamy tylko Bogu?
  5. Czcij ojca twego i matkę twoją, abyś długo żył na ziemi, którą Pan, Bóg twój, da tobie. Dlaczego mamy nie tylko tolerować, ale czcić tych, z którymi najczęściej spędzamy największą część życia? Łatwo miłować dobrego przyjaciela/dobrą przyjaciółkę, którego spotyka się kilka razy w roku na obiedzie. Ale tych, z którymi się przebywa cały czas nie sposób  zawsze traktować z należytym szacunkiem. 
  6. Nie będziesz zabijał. Czy chodzi tu tylko o zabicie kogoś nożem, czy pistoletem? Co powiedział Jezus w Mt 5: 21 – 22: Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj; a kto by się dopuścił zabójstwa, podlega sądowi.  A Ja wam powiadam: Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi. A kto by rzekł swemu bratu: Raka, podlega Wysokiej Radzie. A kto by mu rzekł: Bezbożniku, podlega karze piekła ognistego. Widzimy jasno, dla Boga zabijamy innych, kiedy już gniewamy się na nich i obrażamy ich. Mało tego, takie zabójstwo w sercu jest obarczone taką samą karą, jak zabójstwo fizyczne (piekło ogniste)! Potwierdza to jeszcze 1 J 3:15.
  7. Nie będziesz cudzołożył. Czy chodzi tylko o pójście z innym do łóżka, podczas bycia w związku małżeńskim? W Mt 5: 28 odpowiedź jest jasna: A Ja wam powiadam: Każdy, kto pożądliwie patrzy na kobietę, już się w swoim sercu dopuścił z nią cudzołóstwa. Trzeba by było wyjechać na bezludną wyspę, aby tego przykazania nie łamać.
  8. Nie będziesz kradł. Czy można ukraść tylko rzecz materialną od kogoś bezpośrednio? A co, jeśli kasjerka pomyli się na swoją niekorzyść, a my milczymy? Czy wtedy nie okradamy firmy, w której ona pracuje? A co jeśli jeździmy środkami transportu miejskiego bez biletu? Czy wtedy nie kradniemy przejazdu? Mi zdarzało się przykładowo, że zapominałem, iż bilet stracił ważność, a wsiadałem do pojazdu. Tak, wtedy też okradłem firmę przewozową. W końcu, który przedsiębiorąca nie robi dzisiaj lewych, przekręcanych interesów?
  9.  Nie będziesz mówił przeciw bliźniemu twemu kłamstwa jako świadek. Czy Słowo Boże ma na myśli tylko świadczenie w sądzie? Zobaczmy co mówi Jezus w Mk 10: 19: Znasz przykazania: Nie zabijaj, nie cudzołóż, nie kradnij, nie zeznawaj fałszywie, nie oszukuj, czcij swego ojca i matkę. Czy Pan wymyślił tutaj nowe przykazanie? Nie, jako Prawodawca pokazał, że w zakresie przykazania dziewiątego mieści się także zakaz oszukiwania. Dekalog dotyczy tylko skrajnych przypadków grzechów w poszczególnych dziedzinach różnych działań. Tak więc w przypadku szanowania prawdy, największą skrajności jest mówienie fałszywego świadectwa przeciw komuś. Jeśli to jest łamaniem tego przykazania, to oczywiste jest, że zwykłe kłamstwo także. Kto dzisiaj nie kłamie i nie oszukuje? Ilu uczniów czy studentów nie ściąga na sprawdzianach? Ilu naukowców, ankieterów, urzędników stawia zawsze prawdziwe wnioski na podstawie różnych danych czy obserwacji?
  10. Nie będziesz pożądał domu bliźniego twego. Nie będziesz pożądał żony bliźniego twego, ani jego niewolnika, ani jego niewolnicy, ani jego wołu, ani jego osła, ani żadnej rzeczy, która należy do bliźniego twego. To przykazanie chyba nie wymaga dalszego komentarza…

Co można powiedzieć na to, jak widzi nasze grzechy Bóg? Powiedziane już zostało to wiele razy: zapłatą za grzech jest śmierć… Czy za zabójstwo nożem zapłatą jest śmierć, czy tylko za pójście do łóżka z czyjąś żoną? Nie, zapłatą za grzech po prostu, za każdy grzech jest śmierć. Słowo Boże nie mówi, że kara śmierci należy się tylko za grzech ciężki, czy śmiertelny. Aby zrozumieć lepiej, dlaczego tak jest, warto przywołać Wj 34: 6 – 7: Jahwe, Jahwe, Bóg miłosierny i litościwy, cierpliwy, bogaty w łaskę i wierność, zachowujący swą łaskę w tysiączne pokolenia, przebaczający niegodziwość, niewierność, grzech, lecz nie pozostawiający go bez ukarania. Bóg może przebaczyć lecz pod warunkiem, że grzech będzie ukarany. Tak więc przebaczy nasz gniew na kogoś, pod warunkiem, że poniesiemy za to karę. Ale przecież List do Rzymian jasno mówi, że za każdy grzech po prostu czeka nas śmierć. A więc śmierć w piekle spotka każdego człowieka, bo nikt nie jest bez grzechu! Ale katolicy powiedzą: nie martw się, pójdź do spowiedzi, a Bóg wybaczy ci twoje grzechy. Przepraszam, ja staram się jak mogę, ale gdyby spowiedź miałaby być środkiem na zmazanie grzechów, to musiałbym spędzać w konfesjonale większą część każdego dnia. Po drugie, czy ksiądz udzielając rozgrzeszenia bierze na siebie naszą karę śmierci? 

Może wydawać się przesadą, co tu napisałem, ale zgadza się jak najbardziej z naturą Boga przedstawioną w Biblii. Przykład Ps 11: 7: Bo Pan jest sprawiedliwy, kocha sprawiedliwość;  Bóg jest nie tylko sprawiedliwy, ale i miłuje sprawiedliwość. Warto jeszcze przeczytać Iz 6: 2 – 3: Serafiny stały ponad Nim; każdy z nich miał po sześć skrzydeł; dwoma zakrywał swą twarz, dwoma okrywał swoje nogi, a dwoma latał. I wołał jeden do drugiego: Święty, Święty, Święty jest Pan Zastępów. Cała ziemia pełna jest Jego chwały. Bóg jest nie tylko Święty, ale potrójnie Święty! Kto więc ostoi się przed doskonale sprawiedliwym i potrójnie świętym Bogiem? Osoby, którym wydaje się, że mogą na to zasłużyć dobrym postępowaniem, nie mają pojęcia co znaczy trzy razy Święty! 

Przywołajmy jednak znowu cytowany już Mt 1: 21. Nadzieję przynoszą także znane słowa z J 3: 16: Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. A więc sama wiara w Jezusa wystarczy, aby mieć życie wieczne. Wszak Pan nie mówi, aby każdy, kto przestrzega przykazań i wierzy w …. Ale czy wystarczy wiara w Boga (Chrystusa) polegająca na przyjmowaniu Jego istnienia? Przeczytajmy Jk 2: 19: Wierzysz, że jest jeden Bóg? Słusznie czynisz – lecz także i złe duchy wierzą i drżą. Nie ulega też wątpliwości, że tak wielu mężów Bożych wierzyło w Boga w pełni; przykłady to Noe, Mojżesz, Jozue, Dawid, Eliasz, Izajasz, Jeremiasz… Zapewne wierząc w nadejście Mesjasza, wierzyli też w Chrystusa. Ale przeczytajmy  J 3: 13: I nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił – Syna Człowieczego. Zgodnie z tymi słowami, nawet ci ludzie nie poszli do nieba. Nie twierdzą jednak, że poszli na miejsce męki. 

Bardzo dużo o wierze połączonej ze zbawieniem jest mowa w „Liście do Rzymian”. Jest to list napisany do wszystkich przez Boga umiłowanych, powołanych świętych, którzy mieszkają w Rzymie. Na potwierdzenie tego, co napisałem odnośnie przestrzegania przykazań zacytuję Rz 3: 19n – 21: I stąd każde usta muszą zamilknąć i cały świat musi się uznać winnym wobec Boga, jako że dzięki uczynkom wymaganym przez Prawo, żaden człowiek nie może dostąpić usprawiedliwienia w Jego oczach. Przez Prawo bowiem jest tylko większa znajomość grzechu. Biblia w wielu miejscach mówi wyraźnie, że tylko sprawiedliwi będą mogli wejść do nieba, a zatem i do królestwa Boga. Można przywołać Mt 13: 41n – 43. Jest tu napisane, że na końcu świata aniołowie zbiorą wszystkie zgorszenia oraz, którzy dopuszczają się nieprawości, i wrzucą ich w piec rozpalony, tam będzie płacz i zgrzytanie zębów. Wtedy sprawiedliwi jaśnieć będą, jak słońce w królestwie Ojca swego. (..) Jak więc stać się sprawiedliwym, jeśli nie można dzięki Prawu, które zawiera Dekalog? W 3 rozdziale „Listu do Rzymian”, wersetach 21- 23, Paweł mówi o nowej sprawiedliwości dostępnej przez wiarę. W w. 24 jest ponadto napisane, że ci wierzący dostępują tego usprawiedliwienia darmo z łaski Boga, dzięki odkupieniu, które jest w Chrystusie Jezusie. Nie trzeba chyba przywoływać wielu wersetów na potwierdzenie tego, że Chrystus umarł za nas po to, abyśmy mogli być wolni od śmierci będącej zapłatą za nasz grzech (Rz 4: 25). Przelał swą drogocenną krew po to, aby odkupić nas od kary za grzech i przebłagać Ojca (Mt 26: 28). Jednak czy wszyscy, bez wyjątku mogą mieć w tym udział? We wcześniejszych wersetach była mowa o wierze; jest o niej mowa także w Rz 3: 28: Sądzimy bowiem, że człowiek osiąga usprawiedliwienie na podstawie wiary, niezależnie od uczynków wymaganych przez prawo. A więc w kwestii naszego usprawiedliwienia, które jest konieczne do zbawienia, Bóg nie patrzy na nasze uczynki, ale tylko na wiarę, tylko! 

Aby zobrazować to, jak w czasach Nowego Testamentu Bóg usprawiedliwia ludzi, Paweł daje dobry przykład. W Rz 4: 4 – 6 podaje przykład robotnika, który pracuje na zapłatę. Jest ona adekwatna do pracy, którą wykonał. Ale z naszym usprawiedliwieniem jest inaczej. Wiemy już, że nie jesteśmy w stanie na nie zasłużyć. A więc co? Mamy po prostu uwierzyć, że Bóg może nam je dać. Wszak jest darmowe (Rz 3: 24)! I zgodnie z tym, że Chrystus jest narzędziem przebłagania dzięki wierze, mamy uwierzyć, że On swoją śmiercią, przez krew odkupił nas od śmierci i usprawiedliwił. 

Warto jeszcze powrócić to trudnego fragment Wj 34: 6 – 7 mówiącego o tym, że Bóg przebacza grzech, ale nie pozostawia bez ukarania. I skoro zapłatą za niego jest śmierć, to Bóg może nam przebaczyć pod warunkiem, że tą karę śmierci poniesie ktoś za nas. Oczywiście tym Kimś jest sam Chrystus. Wiemy jeszcze, że stan, w który popadł Adam popełniwszy pierwsze nieposłuszeństwo to śmierć. Analogicznie ma się sprawa naszej śmierci z powodu grzechu. Mówi o tym Paweł w Rz 7: 9 – 11: Kiedyś i ja prowadziłem życie bez Prawa. Gdy jednak zjawiło się przykazanie – grzech ożył, ja zaś umarłem. I przekonałem się, że przykazanie, które miało prowadzić do życia, zawiodło mnie ku śmierci. Albowiem grzech czerpiąc podnietę z przykazania, uwiódł mnie i przez to zadał mi śmierć. 

Nie ulega wątpliwości, że nadzieją dla umarłych przez grzech jest tylko Jezus Chrystus. Mówi o tym Ef 1: 14: W którym [Chrystusie] i wy nadzieję macie, usłyszawszy słowo prawdy, to jest Ewangelię zbawienia waszego, przez którą też uwierzywszy, jesteście zapieczętowani Duchem onym Świętym obiecanym. Ewangelia zbawienia to zapewne nic innego, jak wieść o tym, że każdy, kto uwierzy, że Chrystus umarł za niego, otrzymuje zbawienie. Do tych, którzy w to uwierzyli Paweł kieruje takie, bardzo ważne słowa: I wy byliście umarłymi na skutek waszych występków i grzechów, w których żyliście niegdyś (…) /Ef 2: 1/ O tym, dlaczego człowiek umarły przez grzech potrzebuje zbawienia mówi fragment wersetu 3 tego samego rozdziału w tym liście: I byliśmy z natury potomstwem zasługującym na gniew, jak i wszyscy inni. Śmiało można stąd wyciągnąć wniosek, że umarły człowiek potrzebuje zbawienia, ponieważ zasługuje na gniew, a więc zmierza do piekła. 

Na zakończenie warto powrócić jeszcze do sprawy takiej, że  zbawienie jest darmowe. Paweł kieruje do efezjan, którzy uwierzyli Ewangelii bardzo piękne słowa w Ef 2: 4 – 6 i 2: 8 – 9. Zacytuję te ostanie wersety: Łaską bowiem jesteście zbawieni przez wiarę. A to pochodzi nie od was, lecz jest darem Boga, nie z uczynków, aby się nikt nie chlubił. No właśnie, skoro zbawienie jest darem, to co stoi na przeszkodzie, aby je przyjąć w tym życiu? Skoro jest z łaski przez wiarę, to po co próbować starać się na nie zasłużyć własnymi uczynkami? I co najważniejsze? Paweł dał im obietnicę, że już są zbawieni! To czas przeszły, stało się! Więc, skoro oni to usłyszeli, to czy nie mogli być tego pewni i przyznawać się do tego? Ja przyznaję się do tego, że jestem już zbawiony. Ale tylko dzięki temu, że uwierzyłem w to, że Jezus umarł za mnie na krzyżu, odkupując moje grzechy. Bo jeśli nie śmiałbym przyznać się do zbawienia, to znaczyłoby, że staram się jeszcze dołożyć do Dzieła Chrystusa własne dobre uczynki. Nie ufałbym Chrystusowi w tym, że zmazał moje wszystkie grzechy i przez to dał mi życie wieczne (J 3: 16). Na koniec chyba najlepiej będzie zacytować Rz 10: 9 – 10: Bo jeśli ustami swoimi wyznasz, że JEZUS JEST PANEM, i w sercu swoim uwierzysz, że Bóg Go wskrzesił z martwych (oczywiście uwierzywszy wcześniej, że umarł na krzyżu) – osiągniesz zbawienie. Bo sercem przyjęta wiara prowadzi do sprawiedliwości, a wyznanie jej ustami do zbawienia. Tak, więc, jeśli Słowo Boże mówi, że jeśli zrobimy te kroki, to osiągniemy (już!), zbawienie, to dlaczego nie możemy się do niego nie przyznawać? I jeszcze jedno, skoro jestem zbawiony, to pójdę do nieba. A co mówi Słowo Boże o przebywaniu w niebie? Jak ono wygląda? To sprawa innej rozprawy.

Sebastian Mrówczyński


1. Słowo „żydzi” pisane małą literą oznacza wyznawców judaizmu.
2. http://synonimy.ux.pl/synset.php?search=1&word=zbawienie
3. Większość wersetów biblijnych pochodzi z „Biblii Tysiąclecia”, wyd. piąte.
4. Tu wykorzystano tłumaczenie: Biblia to jest całe Pismo Święte Starego i Nowego Testamentu (Biblia Gdańska), wersja ta wierniej oddaje sens hebrajskiego oryginału tych wersetów; por. Kuśmirek A. ( oprac. i wstęp), Pięcioksiąg : hebrajsko-polski Stary Testament : przekład interlinearny z kodami gramatycznymi, transliteracją oraz indeksem rdzeni, Warszawa 2004.
5. Por. Bartosz A., Gramatyka w pigułce, Białystok 1998, s. 188.

Podziel się tym artykułem

Dodaj komentarz